środa, 31 marca 2010

Przegląd wydarzeń w marcu

W dniach 6, 7, 8 marca (sobota, niedziela, poniedziałek) odbyły się w Rzeszowie Rekolekcje Wielkopostne Duszpasterstwa Tradycji Łacińskiej.

W niedzielę 7 marca w Krakowie we Mszy św. w kościele OO. Bonifratrów udział wziął ks. bp Jan Szkodoń.

W dniu 14 marca (niedziela) ks. Krzysztof Tyburowski, moderator Duszpasterstwa Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej, odprawił uroczystą sumę w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Baryczce.

W dniach 14-17 marca (niedziela-środa) Rekolekcje Wielkopostne we Wrocławiu prowadził ks. Zbigniew Chromy – duszpasterz Wiernych Tradycji Łacińskiej ze Świdnicy.

W dniach 15, 16, 17 marca (poniedziałek, wtorek, środa) Rekolekcje Wielkopostne w Krakowie głosił ks. Tomasz Dawidowski.

W dniach 17, 18, 19 marca (środa, czwartek, piątek) w Poznaniu Rekolekcje głosił ks. Jarosław Steczkowski z Bytomia.

wtorek, 30 marca 2010

Święcenia polskich seminarzystów

20 marca 2010 r. polscy klerycy z Instytutu Dobrego Pasterza - Mateusz Markiewicz i Karol Załęski przyjęli święcenia ostariusza i lektora. Święceń udzielił im w Courtalain we Francji J. E. ks. bp Juan-Rodolfo Laise, emerytowany ordynariusz diecezji San Luis w Argentynie, autor książki pt. "Komunia św. na rękę" wydanej w języku polskim przez Wydawnictwo Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Piotra Skargi.

od prawej kl. Mateusz i kl. Karol podczas uroczystości święceń

(źródło: www.seminairesaintvincent.fr )

15 maja 2010 r. subdiakon Marek Grabowski z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piotra przyjmie w Wigratzbad w Bawarii święcenia diakonatu z rąk emerytowango prefekta Kongregacji Duchowieństwa Dario kardynała Castrillon-Hoyos'a.

sdk. Marek Grabowski pomiędzy innymi subdiakonami po uroczystości święceń subdiakonatu

(źródło: www.fssp.pl)

Niedziela Palmowa we Wrocławiu

Zapraszamy do obejrzenia pięknych zdjęć liturgii Niedzieli Palmowej z kościoła NMP na Piasku we Wrocławiu.


Plan Wielkiego Tygodnia we Wrocławiu

poniedziałek, 29 marca 2010

Święcenia kapłańskie Franciszkanów Niepokalanej

Dzięki uprzejmości Zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej oraz portalu Rinascimento Sacro, zamieszczamy niektóre niepublikowane fotografie z uroczystości święceń kapłańskich, których udzielił członkom tej wspólnoty kard. Franc Rodé w dniu 25 marca br. w kościele Ognissanti we Florencji.

Karabinier w galowym uniformie

Kardynał przemawia do przyszłych kapłanów

Prostracja podczas śpiewu litanii

Widok na prezbiterium z chóru

Nałożenie rąk

Przywdzianie szat kapłańskich

Namaszczenie dłoni:
«Consecrare et sanctificare digneris, Domine, manus istas per istam unctionem
et nostra benedictionem ... ut quaecumque benedixerint, benedicantur, et quaecumque
consecraverint, consecrentur et sanctificentur, in nomine Domini nostri Iesu Christi»

Podanie kielicha i pateny:
«Accipe potestatem sacrificium Deo offerre...»

«... Missasque celebrare, tam pro vivis, quam pro defunctis»

Nowi kapłani

Śpiew Ewangelii

Prezbiterzy koncelebrują pierwszą Mszę św. z biskupem

Rozwiązanie ornatu
«Accipe Spiritum Sanctum: quorum remiseris peccata, remittuntur eis;
et quorum retinueris, retenta sunt
»


Błogosławieństwo prezbiterów na końcu Mszy św.

Kardynał wraca na tron, aby zdjąć święte szaty

Opuszczenie kościoła

Wspólna fotografia

Photo credit (C) 2010 FFI for Rinascimento Sacro - all rights reserved.

Kontekst historyczno-kościelny dokumentu Benedykta XVI Summorum Pontificum

Pod tym linkiem można pobrać artykuł ks. dr. Krzysztofa Tyburowskiego pt. "Kontekst historyczno-kościelny dokumentu Benedykta XVI Summorum Pontificum". Opracowanie ukazało się pierwotnie w piśmie Studia Sandomierskie. Teologia-Filozofia-Historia, tom XVI (2009), z. 3-4. Zachęcamy do zapoznania się z tekstem oraz do dzielenia się jego zawartością z innymi osobami. Artykuł można swobodnie drukować i rozpowszechniać.

czwartek, 25 marca 2010

Referat bp. M. Ailleta wygłoszony na Kongresie teologicznym w Rzymie

Przedstawiamy referat wygłoszony przez Jego Ekscelencję bp. Marca Ailleta, Ordynariusza Bayonne, Lescar i Oloron (Francja) wygłoszony podczas Kongresu teologicznego, który odbył się w dniach 11-12 marca 2010 r. w Auli Magna na Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Tekst oryginalny pochodzi ze strony Le petit Placide.

„Wierność Chrystusa, wierność kapłana”

U źródeł ruchu liturgicznego leżało wyrażone przez papieża Piusa X w motu proprio Tra le sollicitudini (1903) pragnienie odnowienia liturgii i uczynienia jej skarbów dostępnymi dla wszystkich wiernych tak, aby stała się ona źródłem autentycznego życia chrześcijańskiego, bronią przeciw rosnącej sekularyzacji i zachętą do poświęcenia świata Bogu. Stąd soborowa definicja liturgii jako „źródła i szczytu życia i misji Kościoła”. Wbrew pierwotnym zamiarom, reforma liturgiczna stała się, co podkreślał zarówno papież Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI, jednym ze źródeł stopniowej desakralizacji. Elementy świeckiej kultury wdarły się do liturgii, ogołacając ją z jej własnej natury i tożsamości: „W liturgii Kościół głosi i celebruje Tajemnicę Chrystusa, aby wierni mogli nią żyć i głosić ją światu” (CEC. n. 1068).

Nie negując autentycznych owoców reformy, możemy powiedzieć, że liturgia została zraniona. Jan Paweł II pisał w encyklice Ecclesia de Eucharistia o „niedopuszczalnych praktykach” (Ecclesia de Eucharistia n. 10), a Benedykt XVI w liście do biskupów ogłoszonym z okazji publikacji motu proprio Summorum Pontificum mówił o „trudnych do zniesienia deformacjach liturgii”. Poprzez liturgię zraniona została także tożsamość samego Kościoła i jego kapłanów.

Po Soborze Watykańskim II byliśmy świadkami swoistej opozycji dialektycznej między obrońcami kultu liturgicznego a zwolennikami otwarcia na świat. W reakcji na próby zredukowania chrześcijańskiego przesłania do prostego zaangażowania w kwestie społeczne, i balansowania na skraju czysto świeckiej interpretacji wiary, przeciwnicy takiego podejścia skupili się na samej liturgii, ocierając się czasem wręcz o rubrycyzm i ryzykując zachęcanie wiernych do przyjęcia pozycji defensywnej wobec całego świata. W ekshortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis Benedykt XVI położył kres tej polemice, rozwiązując opozycję niejako z góry. Liturgia powinna łączyć wiarę i życie. Jako celebracja paschalnej tajemnicy Chrystusa, realnie obecnego pośród swego ludu, nadaje ona wymiar eucharystyczny całemu życiu chrześcijanina, przekształcając je w „duchowy kult miły Bogu”. Zaangażowanie w sprawy tego świata i sam świat mogą być, dzięki liturgii, poświęcone Bogu. Gorliwe oddanie się misji Kościoła i sprawom społecznym znajduje swe źródło właśnie w celebracji liturgicznej, w uobecnianej w niej ofiarnej miłości Chrystusa.

Benedykt XVI pragnie nadać prymat liturgii i przywrócić adoracji centralne miejsce w życiu księży i wiernych: „Kult liturgiczny jest najwyższym wyrazem życia kapłańskiego i episkopalnego” – tak mówił Ojciec Święty do biskupów francuskich zebranych 14 września 2008 w Lourdes na nadzwyczajnym plenarnym zgromadzeniu episkopatu. Zamiast „zsekularyzowanego chrześcijaństwa”, które często towarzyszyło wprowadzaniu reformy liturgicznej, Benedykt XVI proponuje „chrześcijaństwo teologiczne”, które może służyć postawie uważanej przez Ojca Świętego za najistotniejszą na tym etapie naszej historii: „najważniejszym priorytetem jest uobecnianie Boga w świecie i otwieranie ludziom dostępu do Boga” (List Jego Świątobliwości Benedykta XVI do biskupów Kościoła katolickiego dotyczący zniesienia ekskomuniki czterech biskupów wyświęconych przez arcybiskupa Lefebvre’a z 10 marca 2009). Co lepiej niż liturgia może pomóc kapłanowi pogłębić jego tożsamość tak dobrze wyrażoną przez autora Listu do Hebrajczyków: „ Każdy bowiem arcykapłan spomiędzy ludzi brany, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy” (Hbr 5, 1).

Otwarcie na świat postulowane przez Sobór Watykański II często było interpretowane jako swoista „konwersja na sekularyzację”: tej postawie nie brakowało, co prawda, wspaniałomyślności, ale prowadziła ona do lekceważenia znaczenia liturgii i odejścia od wierności rytom uznanym za nieprzystające do współczesnego świata, któremu należało odtąd okazywać miłość i solidarność, prowadzące niekiedy do bezwarunkowej fascynacji. Z tej postawy wynika głęboki kryzys tożsamości kapłanów, którzy nie zawsze rozumieli, jak ważne jest zbawienie dusz i konieczność głoszenia Ewangelii o zbawieniu. Liturgia jest wyjątkowym miejscem, w którym kapłan, powołany do „kontestowania sekularyzacji”, pogłębia swoją tożsamość tak, jak to ujął sam Chrystus w swojej modlitwie kapłańskiej: „Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą” (J 17, 15-17).

Konieczne jest więc wierne przestrzeganie przepisów liturgicznych, chroniących celebransa przed tendencją, czasem nawet nieświadomą, do ściągania na siebie uwagi wiernych: rytuał liturgiczny, przekazany kapłanowi przez Kościół, ułatwia wiernym zgłębianie obecności Chrystusa Pana, której znakiem jest celebracja liturgiczna. Liturgia jest zraniona, kiedy wierni zdani są na kapłana, jego maniery, pomysły, przekonania, nawet osobiste cierpienia. Dlatego też tak ważne są ryty, które, wyrywając nas ze strefy profanum i tendencji do immanentyzmu, mają zdolność przenoszenia nas w Misterium i otwierania na Transcendencję. W tym kontekście nie można więc przecenić wartości ciszy poprzedzającej celebrację liturgiczną niczym przedsionek, w którym pozbywamy się trosk związanych z doczesnością, nawet tych uzasadnionych, aby wejść w czas i przestrzeń, gdzie Bóg będzie odsłaniać przed nami swą Tajemnicę; podobnie jak nie można przecenić wartości ciszy w czasie liturgii, pomagającej nam otworzyć się na działanie Boga. Trwanie w tym czasie łaski pozwala głęboko doświadczyć istoty misji czekającej na nas w zderzeniu ze światem. Posłuszeństwo kapłana wobec rubryk ksiąg liturgicznych jest także wyrazem jego miłości do Kościoła, którego jest sługą.

Dlatego bardzo ważna jest liturgiczna formacja przyszłych księży, a szczególnie przygotowanie do wewnętrznego przeżywania liturgii, bez którego jest ona pozbawiona duszy i prowadzi do zawężonego postrzegania, teatralizacji ról, ograniczenia znaczenia rytu na rzecz autocelebracji zgromadzenia. Skoro aktywne uczestnictwo, jeden z najważniejszych postulatów reformy liturgicznej, nie jest realizacją „ponadnaturalnego wymiaru wiary”, liturgia nie jest już dziełem Chrystusa lecz dziełem ludzi. Podkreślając wagę liturgicznej formacji księży, Sobór Watykański II uczynił liturgię jednym z najważniejszych punktów studiów teologicznych, bacząc jednocześnie, by nie była to wyłącznie formacja intelektualna: w istocie, liturgia jest czymś więcej niż tylko przedmiotem studiów, jest samym życiem, lub, lepiej „życiem zakorzenionym w życiu Chrystusa”. Taki jest sens życia chrześcijanina, zarówno wszystkich wiernych, jak i całego Kościoła, w wysławianiu Boga, w adoracji i jego misji.

Jesteśmy więc powołani do prawdziwego „sursum corda”. Słowa „w górę serca” wprowadzają wiernych w samo serce liturgii: Paschę Chrystusa, czyli Jego przejście z tego świata do Ojca. Spotkanie zmartwychwstałego Chrystusa z Marią Magdaleną ma głębokie znaczenie: poprzez słowa „noli me tangere” Jezus zaprasza Marię Magdalenę do „spojrzenia w górę”, niejako zarzucając jej, że nie skierowała jeszcze swojego serca ku Ojcu i prosząc, by przekazała uczniom, że trzeba skierować się ku Jego i naszemu Bogu, ku Jego i naszemu Ojcu. Liturgia jest właśnie miejscem wznoszenia się ku Bogu, które nadaje życiu nową perspektywę i ostateczny kierunek, pod warunkiem posłusznego przestrzegania przepisów świętego Kościoła i nie traktowania liturgii jako materiału do ludzkich manipulacji.

Jak powiedział papież Benedykt XVI na zakończenie swojej homilii w uroczystość świętych Piotra i Pawła w ubiegłym roku: „Kiedy cały świat stanie się Boską liturgią, kiedy jego jedyną rzeczywistością będzie adoracja, wtedy osiągnie on swój cel: będzie ocalony”.

Cytaty z Pisma Świętego pochodzą z Biblii Jerozolimskiej, Wydanie Pierwsze, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2006, tekst Biblii wg „Biblia Tysiąclecia” wyd. V, Poznań 2000.


tłum. Katarzyna Szczepańska-Wocial

poniedziałek, 22 marca 2010

Missa Polonica AD 1810

W ramach festiwalu "Wszystkie Mazurki Świata" w Poniedziałek Wielkanocny 5 kwietnia o godz. 17 w kościele Św. Anny w Warszawie zostanie odprawiona Msza święta w klasycznym rycie rzymskim z oprawą muzyczną z czasów Chopina w intencji Fryderyka Chopina i miłośników jego dzieła. Najświętszą Ofiarę sprawował będzie o. Wojciech Gołaski OP.

Muzyka podczas tej celebry - przygotowana na podstawie pieczołowitych studiów nad źródłami pisanymi i ustnymi - służyć będzie przybliżeniu sobie pobożności pielęgnowanej na Mazowszu w czasach młodości Chopina. Łukasz Gołębiowski pisał w 1831 roku: „Przodkowie nasi tak z całem swem życiem, jak i z zabawą łączyli religijność”. Co znamienne, opinia ta pojawia się w opisie tańca polskiego (poloneza). Poznanie atmosfery religijności, jaką za młodu chłonął Fryderyk Chopin, może dać cenną wskazówkę do interpretacji jego dzieła.

Podczas mszy zostaną wykonane następujące utwory:

Śpiew przed nabożeństwem:
1. Bogarodzica – Mioduszewski 1838, Niemcewicz 1816.

Śpiewy procesji:
2. Salve festa dies – edycja Piotrkowczyka z XVII w. i kancjonały np. 1822.
3. Przez Twoje święte Zmartwychpowstanie – trad. ustna z Brochowa i okolic, wersety: Ecce renascetis etc. – edycja Piotrkowczyka z XVII w. i kancjonały np. 1822.

Missa Polonica AD 1810:
4. Zacznijcie usta nasze – Mioduszewski 1838.
5. Introit: Introduxit vos Dominus – pseudochorał, śpiew na wejście na Poniedziałek Wielkanocny (Graduale pro festis XX. Misjonarzy z 1769 r.).
6. Kyrie i Gloria Varsaviensis – utwory na dwa głosy powstałe najprawdopodobniej w kościele Św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie (j.w.).
7. Preludium organowe “na Lekcję”.
8. Alleluja Angelus Domini – pseudochorał (j.w,).
9. Ewangelia – “ton polski” edycja Piotrkowczyka i kancjonały z XIX w.
10. Credo – chorał z rękopisu bernardynów z 1524 roku, używanego aż do XIX wieku.
11. Pieśń katechizmowa – tradycja ustna z Brochowa i okolic.
12. Ofiarujmy chwałę w wierze – Mioduszewski 1838.
13. Sanctus Varsaviensis – Graduale pro festis XX. Misjonarzy z 1769 r.
14. Improwizacje organowe “na Podniesienie”.
15. Agnus Dei Varsaviensis – Graduale pro festis XX. Misjonarzy z 1769 r.
16. Regina caeli laetare – W. Raszek, Kancjonał muzyki kościelnej, Warszawa 1825.
17. Pieśni wielkanocne – tradycja ustna z Brochowa i okolic.

piątek, 19 marca 2010

Recenzja książki: Rozwój reformy liturgicznej

Niedawno wydawnictwo Roman Catholic Books wydało anglojęzyczną wersję książki autorstwa Mons. Nicoli Giampietro „Rozwój reformy liturgicznej widziany oczyma Ferdynanda kard. Antonelliego w latach 1948-1970”, będącej kolejną relacją dotyczącą historii reformy liturgicznej XX w. postrzeganą z przez pryzmat osobistych pamiętników i zapisków kardynała z lat 1948-1970.

Pozycja ta to pewnego rodzaju paralela względem zapisków samego abp Annibale Bugniniego (a po nim abp Piero Mariniego) w przedmiocie reformy liturgicznej XX wieku (Reforma liturgii: 1948-1975 oraz Ambitna reforma: Realizacja wizji odnowy liturgicznej w latach 1963-1975). Książka jest osobistą relacją wydarzeń tamtego okresu oraz reakcją na nie, widzianą oczyma osoby będącej w bezpośredniej styczności z reformą (w rzeczy samej, bezpośrednio w nią zaangażowanej) i ukazaną z zupełnie innej perspektywy.

Książka spotkała się z ciepłym przyjęciem wielu, bowiem stanowi ważny przyczynek do uzupełniania historii reformy i ma szczególne znaczenie dla ruchu reformy reformy.

Nikt inny tylko sam kard. Ratzinger stwierdził w 2002r. odnosząc się do pierwotnego wydania pozycji, że książka „przedstawia poglądy, które stawiają pytania i dostarczają istotnego materiału do dyskusji nt. reformy liturgicznej przed Soborem Watykańskim II i po nim."

Po ukazaniu się angielskiego wydania książki sam Antonio kard. Canizares Llovera, prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, napisał do Mons. Giampietri (członka tejże kongregacji), że:
Książka ta jest istotnym przyczynkiem do badania reform liturgicznych XX wieku... bowiem po raz pierwszy udostępnia w j. angielskim dokumenty księdza (późn. kardynała) Antonelliego, jednego z propagatorów odnowy liturgicznej tamtejszego okresu. Antonelli włączył się w reformę ze sporym entuzjazmem... i wytrwał w nim do roku 1970r., gdy spostrzegł, że porzucono umiarkowanie w zakresie reformy liturgicznej, którego był zwolennikiem.

W ocenie Antonelliego brak zdrowych podstaw teologicznych sprawił, że Consilium... w sposób znaczący odbiegło od prawdziwej odnowy będącej intencją Soboru.
Na koniec w przedmowie do wydania anglojęzycznego książki, abp Malcolm Ranjith — były sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów — stwierdza (w szkicu, który sam w sobie jest wart przeczytania), że zapiski te „[pomagają] zrozumieć złożoność wewnętrznego mechanizmu reformy liturgicznej zarówno przed soborem jak i bezpośrednio po nim". Abp Ranjith pisze dalej tak:
Ołówkowe zapiski kard. Antonelliego nabierają nowej doniosłości. Jeden z najwybitniejszych i głęboko zaangażowanych członków Consilium, który nadzorował proces reformy, kard. Antonelli może ułatwić nam zrozumienie wewnętrznej polaryzacji leżącej u podstaw różnych decyzji podejmowanych w ramach reformy i dodać nam odwagi do naprawy i rewizji błędów, które wkradły się do reformy i stoją w sprzeczności z godnością liturgii...

Zapiski kard. Antonelliego ukazują człowieka wielkiej wiary i człowieka Kościoła zmagającego się z wewnętrznymi prądami, które odcisnęły piętno na pracach związanych z Consilium ad exsequendam Constitutionem de Sacra Liturgia. Treść pamiętników pokazuje niemalże wprost radości i smutki a czasem też lęki purpurata związane z kierunkiem obranym przez reformę, podejście wpływowego duchowieństwa oraz ryzykowność charakteryzującą niektóre wprowadzone zmiany...

Nade wszystko jednakże zapiski są swoistym studium, które otwiera nam oczy na drugą stronę pełnego [wtenczas] euforii przedstawiania reformy soborowej przez innych współczesnych [mu] autorów.

Wydanie angielskie tego ciekawego studium z pewnością może przyczynić się znacząco do mającej miejsce debaty wokół posoborowych reform liturgicznych.
Jak dość powszechnie wiadomo nazwisko Antonelliego nie wszystkim kojarzy się bezpośrednio z reformą liturgiczną. Dlatego też ks. Nicola Giampietro poświęcił dwa pierwsze rozdziały biografii franciszkańskiego kardynała i ścieżce jego formacji akademickiej i liturgicznej, które z pewnością będą mile widziane i staną się osnową pozostałych rozdziałów.

Po części biograficznej następuje część poświęcona reformom liturgicznym za panowania Piusa XII (w tym reformom Wielkiego Tygodnia), które obejmują następujące rozdziały:

* studium przygotowawcze oraz częściową próbę dokonania ogólnej reformy liturgii za Piusa XII
* reformę Wigilii Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego
* dekret De Solemni Vigilia Paschali Instauranda
* reformę liturgii Wielkiego Tygodnia oraz Ordo Hebdomadae Sanctae Instauratus

Po ww. rozdziałach przechodzimy do okresu soborowego, obejmującego m. in. przygotowanie Konstytucji Sacrosanctum Concilium, czyli:

* przygotowanie Sacrosanctum Concilium, 1960-1963
* historyczne i duszpasterskie przyczyny reformy liturgicznej
* od Consilium ad exesequendam Constitutionem de Sacra Liturgia do Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
* instrukcję Inter Oecumenici (1964)
* osobiste zapiski Antonelliego dotyczące rozwoju reformy (1968-1971)

Mons. Giampietro jest naszym przewodnikiem po każdym z rozdziałów stanowiących sprawozdanie Antonelliego z tamtych wydarzeń i jego refleksjach.

Na uwagę zasługuje również spory załącznik „O dziejach Komisji papieskiej ds. reformy liturgii świętej oraz jej pracach w latach 1948-1960", który zaznajamia czytelnika ze szczegółami przedsoborowych prac i debat wokół liturgii, w tym wysuwanych propozycji i dyskusji osób pokroju Antonelliego, a także dostojników takich jak Mons. Enrico Dante czy przyszły kard. Bea. Protokoły te przedstawiają fascynujące spostrzeżenia i obraz tamtych wydarzeń i z pewnością będą wartościowym i ciekawym elementem dla osób zainteresowanych przedmiotem reformy liturgicznej XX w., zwłaszcza w okresie tuż przed Soborem.

Bez wątpienia książka jest ogólnie wartościową pozycją, obejmującą okresy przedsoborowy i posoborowy, a także istotnym dodatkiem do zbioru materiałów w przedmiocie reformy. Dla zainteresowanych, a zwłaszcza osób, które już zainwestowały w zapiski kard. Bugniniego i ks. Mariniego z tamtych czasów, książka jest niezbędnikiem w uzupełnianiu dotychczasowej wiedzy.

Tytuł oryginału: The Development of the Liturgical Reform: As seen by Cardinal Ferdinando Antonelli from 1948 - 1970 by Msgr. Nicola Giampietro

tłum. za NLM: Anna Kaźmierczak

czwartek, 18 marca 2010

Tradycyjna liturgia jest żywa. Wywiad z o. Vincenzo Nuara OP

Za stroną Introibo ad altare Dei przytaczamy wywiad, którego o. Vincenzo Nuara OP udzielił pismu “Radici Cristiane” w grudniu 2009 na temat znaczenia odkrycia starego rytu rzymskiego. O. Nuara jest założycielem stowarzyszenia “Amici­zia Sacerdotale Summorum Pontificum” i grupy świeckich “Giovani e Tradizione, jest także członkiem Komisji Pontyfikalnej Ecclesia Dei.

Ojcze Nuara, w ubiegłym roku konferencja poświęcona Motu proprio Summorum Pontificum rozbrzmiała szerokim echem w mediach. Czy to oznacza, że temat liturgii jest ważniejszy, niż można by było to sobie wyobrazić?

- To zaskakujące, ale prawdziwe. Poprzez liturgię Kościół mówi, w co wierzy, czym jest oraz naucza, jak być w jedności ze swym Panem i Zbawicielem. Zainteresowanie wzbudzone przez tradycyjną liturgię, przede wszystkim po publikacji Motu proprio, znacznie wzrosło, jako że ta stara liturgia wzywa do piękna, sakralności i misterium. Dzisiejszy człowiek, a w szczególności młodzi, czują się zafascynowani liturgią, która obecna była przez stulecia chrześcijaństwa, która była chwałą i siłą Kościoła w trudnych momentach oraz czasach prześladowań, jako że łączy to co ludzkie i boskie we wspaniałą syntezę poprzez język symboli, gestów rytualnych i sakralne formuły, będące doskonałym wyrażeniem wiary Kościoła, w jedynej relacji między lex orandi lex credendi.

Jakie są sygnały o wzrastającym zainteresowaniu tradycyjną liturgią z perspektywy minionego roku?

- Wzrasta ilość odprawianych Mszy św., jest wiele wiernych proszących swoich pasterzy o tę liturgię. Są debaty na różnych poziomach, organizuje się przede wszystkim konferencje i konwenty na ten temat. Poza tym rozumie się, jak bardzo wierni są zmęczeni liturgią, która chce być powtórzeniem i odtworzeniem dnia powszedniego, która aby móc być „zrozumianą” lub aby móc w niej „uczestniczyć” , stale ociera się o banalność i niechlujność.
Człowiek wszystkich czasów wie bardzo dobrze, że istnieje linia graniczna między niebem i ziemią, między tym co ludzkie i boskie, a owa granica jest przestrzegana i stanowi różnicę… Między innymi ta liturgia wyraża w pełni to, co jest prawdziwe, dobre i piękne i co Kościół głosi od 2 tysięcy lat.

Jednym z owoców ubiegłorocznej konferencji było powstanie stowarzyszenia “Amici­zia Sacerdotale Summorum Pontificum”. Może nam ojciec powiedzieć o zainteresowaniu kapłanów Mszą w starym rycie?

- Zainteresowanie kapłanów, przede wszystkim młodych, jest dość duże. “Amici­zia Sacerdotale Summorum Pontificum” rozwija się spontanicznie, gdyż kapłani czują potrzebę odzyskania korzeni swojego powołania, swojej tożsamości, zrozumienia swojej prawdziwej misji.
Kapłani ci są pierwszymi, którzy zdają sobie sprawę z tego, iż obecna liturgia nie funkcjonuje należycie i jest w kryzysie, podobnie jak i teologia, która ją stworzyła, jako że sprawiła, że sami kapłani utracili swoją własną tożsamość a wiara wielu wiernych stała się przez nią „rozmyta”.
Obecna teologia, w rozpaczliwym akcentowaniu powszechnego kapłaństwa wiernych względem ministerialnego kapłaństwa, osłabiła to ostatnie, które w Kościele zawsze było silne. W minionych latach uczestniczyliśmy w klerykalizacji świeckich i zeświecczeniu księży: to owoc owej myśli tak szeroko rozpowszechnionej.
W starej liturgii kapłani odnajdują swoje miejsce, to jest swoją tożsamość, przejrzystość wiary, swoją prawdziwą misję, głębokie poczucie bycia dla Boga, dla Kościoła oraz dla ludzi według Traditio Ecclesiae. Poza tym kapłani zaczynający poznawać i celebrować w tej liturgii z naturalnością i entuzjazmem podchodzą do studiowania dogmatyki i Magisterium Kościoła, mając św. Tomasza za nauczyciela – który dla wielu jest całkowitą nowością – i odkrywają jego piękno oraz głębię, sycącą umysł i ducha.

Wydaje się, że wielu z tych kapłanów jest bardzo młodych. Od czego zależy ten fenomen?

- To młodzi jako pierwsi rozumieją zmiany i różnice, pragną piękna, wewnętrznego pokoju, którego nie znajdują w świecie oraz ewangelicznego radykalizmu. Wielu przybliża się z ciekawości, inni ponieważ aktualna liturgia już ich nie satysfakcjonuje, inni z kolei ponieważ zdają sobie sprawę, że jest coś, co nie funkcjonuje… Jeszcze inni, ponieważ kampania opozycji do tradycyjnej liturgii w ich środowiskach formacji odniosła przeciwny efekt: chcą zobaczyć na własne oczy i zrozumieć. Zakazywanie, uniemożliwianie jedynie w drodze administracyjnych decyzji, przez ideologiczne uprzedzenia nie przynosi nigdy dobrych owoców a ci młodzi chcą poznać starą liturgię także dlatego że czują potrzebę identyfikacji swoich korzeni.
Kościół żyje od 2 tysięcy lat, nie powstał 40 lat temu a jego korzenie da się bardzo dobrze rozpoznać w jego wiecznej liturgii.

Co może Ojciec nam powiedzieć o prelegentach biorących udział w konferencji z minionego roku?

- Intelekt i duchowość prelegentów w tym roku były wielką siłą dla konferencji i owocem łask, jakie wyda ona dla dobra Kościoła, o czym jestem głęboko przekonany.

Inicjatywa Ojca charakteryzuje się ścisłym posłuszeństwem papieżowi oraz wspieraniem jego poczynań...

- Ubi Petrus, ibi Ecclesia. Katolik nie może pracować w Kościele nie żyjąc bez poczucia tej prawdy chrześcijańskiej. Prawda jest w Kościele, nie ma jej poza nim, i nie ma prawdy bez Tradycji.
Jednakże nie ma też Tradycji bez kościelnej jedności (komunii) a ta uobecnia się w pierwszym rzędzie poprzez komunię z Wikariuszem Chrystusa, papieżem, który prowadzi Kościół w imieniu samego Chrystusa. Oprócz tego każda posługa w Kościele wymaga pokory, uległości naukom papieskim oraz bezwarunkowego posłuszeństwa: jest ono od zawsze mocą Kościoła katolickiego.

Jakich owoców spodziewa się Ojciec z wykonywanej pracy?

- Oczekuję, że wysiłki ubiegłych lat posłużą do osiągnięcia pokoju, zgody, jedności w Kościele zgodnie z życzeniem Ojca Świętego, na rzecz nowego etapu szerzenia wiary katolickiej poprzez starą liturgię. Życzę sobie również, aby tradycyjna liturgia uzyskała godność i pełną wolność w kościelnym życiu bez uprzedzeń i odrzuceń: niech nam pomoże w tym Najświętsza Maryja Panna.

Co Ojciec może powiedzieć na temat publicznej Mszy pontyfikalnej w Bazylice św. Piotra?

- To było historyczne wydarzenie, które miejmy nadzieję, że utoruje drogę innemu wydarzeniu. Po 40 latach w Bazylice św. Piotra została odprawiona po raz pierwszy solenna Msza św. pontyfikalna w klasycznym rycie rzymskim przez Prefekta Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, ks. arcybiskupa Burke: to ogromna łaska Boża, znak nowego etapu, pociecha i wielka nadzieja. Tradycyjna liturgia jest żywsza niż kiedykolwiek, a Kościół o niej nie zapomniał.

A pozdrowienie papieża podczas modlitwy “Anioł Pański”?

- Ojciec Święty swoim pozdrowieniem uczestników konferencji potwierdził, że owe dni były czasem łaski, docenił także wielkie zaangażowanie oraz pracę jej uczestników. Wśród niemalże całkowitego milczenia w mediach, głos Ojca Świętego przybył z góry jako potwierdzenie: o tym jesteśmy wszyscy dogłębnie przekonani i dziękujemy mu nieskończenie, zapewniając go, że nie pozostawimy go samego w tym cudownym dziele.

da Radici Cristiane n. 50, dicembre 2009
tłum. Agnieszka Zuba

poniedziałek, 15 marca 2010

"Życie codzienne" motu proprio Summorum Pontificum w Czechach, na Morawach i na Słowacji

Ponad 2 lata temu zaczęło obowiązywać Motu Proprio Summorum Pontificum. Chcemy zapoznać P. T. czytelników, jak są realizowane postanowienia tego dokumentu w Czechach i na Morawach, a także na Słowacji (zwłaszcza chcemy przybliżyć i opisać miejsca odprawiania mszy św. wg nadzwyczajnego rytu rzymskiego).
Według naszych informacji na terenie Rep. Czeskiej jest 20 miejsc gdzie odprawiana jest msza św. wg nadzwyczajnego rytu rzymskiego (dalej – msza św.). Do tego należy dodać, że w 3 miejscach jest odprawiana msza św. wg rytu dominkanskiego. Kilkunastu kapłanów odprawia msze św. prywatnie, a w kilku miejscach ta liturgia jest sprawowana nieregularnie, przy okazji jakiś większych świąt.
Na Słowacji msza św. jest odprawiana (przynajmniej) w 2 miejscach. Również tam czestoliwość odprawiania mszy św. jest różna: od mszy św. odprawianej raz w miesiącu do codziennych celebracji.
Kilku kapłanów odprawia msze św. w kilku miejscach w różnych diecezjach. Ilość miejsc gdzie celebrowana jest tradycyjna liturgia jest większa od liczby kapłanów odprawiających tę liturgię, co jest dowodem ofiarności kapłanów. W kilku miejscach kapłani ci zastępują się, w przypadku, kiedy ktoś z nich nie może odprawić mszy św.


Problemy

a) niechęć księży i świeckich
Wydaje się, że największym problemem jest niechęć wiernych do uczestniczenia we mszy św., także zły przekaz informacji. Czasami ta niechęć przeradza się we wrogość, zarówno u świeckich, jak i u kapłanów oraz biskupów. Od księży najczęściej słyszy się słowa, że „wierni nie są zainteresowani“ albo „duszpastersko jest to krok wstecz“. Nienalezy się dziwić. Młodsze pokolenie księży nie miało i nie ma okazji poznać w seminarium (lub na wydz. teologicznych) tego rytu mszy św. Ciągle jeszcze dominuje pogląd, że to, co było przed 1970 rokiem jest stare i nie trzeba tym rzeczom poświęcać szczypty uwagi. Niektórzy występują przeciwko tej formie mszy św., ponieważ wydaje im się, że będzie to dzielić wspólnoty parafialne. Inni znowuż mają wielkie obawy, ponieważ słyszeli tyle kalmstw lub półprawd, chociaż sami nie uczestniczyli w takiej mszy św.
Dzięki Bogu, coraz więcej kapłanów, kleryków i świeckich interesuje się nadzwyczajnym rytem mszy św.

b) brakująca formacja (i informacja)
Brak odpowiedniej formacji kapłanów na pewno jest głównym hamulcem przed powiększaniem miejsc odprawiania mszy św. Nadzwyczajna forma jest bogatsza i precyzniejsza, i co za tym idzie, przygotowanie jest trudniejsze od przygotowania do zwyczajnej formy. Dlatego większość tych, którzy odprawiają nadzwyczajną liturgię, uczyli się w swoim wolnym czasie (z dostępnej literatury lub DVD). Bardzo mało kapłanów umie tak celebrować ten ryt, aby sami mogli uczyć innych współbraci.
Również niektórych wiernych zniechęca „trudność“ tego rytu, celebrowanego w j. łacińskim, ponieważ nadzwyczajna forma wymaga od wiernych większego skupienia. Stoi za tym intelektualny wysiłek, na który mało kto z wiernych jest zdolny się zdobyć. Duża ilość wiernych ciągle oczekuje, że msza św. będzie zaspokojeniem ich potrzeb emocjonalnych i kulturowych; sprowadza się to poziomu, że msza św. ma zastąpić teatr lub jakąś inna akcję kulturalnooświatową.

c) nieodpowiednia pora celebracji
Wierni i kapłani często spotykają się z tym, że forma nadzwyczajna musi ustąpić miejsca formie zwyczajnej i dlatego dla tej pierwszej często pozostają godziny, kiedy normalny człowiek jest w pracy lub w szkole.

d) mało wiernych rozsianych na wielkim obszarze
Problemem jest również mała ilość wiernych, którzy proszą o nadzwyczajny ryt. Mała ilość osób rozsiana na wielkim obszarze powoduje, że rosną odległości od kościołów, od miejsc gdzie odprawiana jest msza św. Często się staje, że wierzący musza pokonać dziesiątki kilometrów, aby mogli być obecni na mszy św.

Wszystkie te problemy i przeciwieństwa należy przyjmować w duchu ofiary, na przykład za świeckich, którzy nie mogą uczestniczyć w nadzwyczajnej formie, ale też za kapłanów, za ich uświęcenie.


Sytuacja w poszczególnych diecezjach

Uczciwie i otwarcie należy powiedzieć, że nadzwyczajna forma nie napotyka na zbyt wielkie opory. Każdy niech sam oceni:

a) Praga
W archidiecezji praskiej są chyba największe możliwości do uczestniczenia w mszy św. Tylko w Pradze jest 8 kościołów, gdzie przynajmniej raz w miesiącu jest odprawiana msza św. Regularnie msze św. odprawiają niektórzy zakonnicy: dominikanie w dominikańskim rycie oraz od stycznia 2010 krzyżacy z czerwoną gwiazdą. Wg naszych informacji również norbertanie przygotowują się do celebracji w swoim rycie. Oprócz Pragi nadzwyczajna liturgia jest również odprawiana w parafii Sázava.

b) Hradec Králové
Tutaj msza św. jest odprawiana w 2 parafiach: Hořičky i Hrnov.

c) České Budějovice (Czeskie Budziejowice)
Msza św. była odprawiana w jednym miejscu na podstawie Motu proprio Ecclesia Dei z 1988 roku. Od stycznia 2010 roku msza św. w nadzwyczajnej formie jest regularnie odprawiana co 2 tygodnie.

d) Plzeň (Pilzno)
Od maja 2009 roku diec. duszpasterzem „tradycyjnego“ środowiska wiernych jest diecezjalny kapłan i dominikański tercjarz ks. Antonín Nohejl, który msze św. odprawia codziennie.

e) Litoměřice (Litomierzyce)
Jest to jedyna diecezja, w której msza św. regularnie jest odprawiana w katedrze i jeszcze w jednej parafii. Celebransem jest O. Radim Valík OSB.
W 2009 roku miejscowy biskup Jan Baxant odprawił pontyfikalną mszę św. (stało się tak pierwszy raz od 40 lat!).

f) Olomunec (Ołomuniec)
W Olomuncu regularnie jest odprawiana msza św. w rycie dominikańskim. Na terenie całej archidiecezji jest kilku kapłanów, którzy uczą się nadzwyczajnego rytu lub odprawiają msze św. prywatnie.

g) Brno
W Brnie msza św. jest odprawiana regularnie 2 razy w miesiącu. Kilku kapłanów odprawia prywatnie lub nieregularnie z udziałem kilku wiernych. Dominikański ryt na terenie tej diecezji jest odprawiany we Znojmě.

h) Ostrava-Opava
Również ta diecezja ma swego duszpasterza. Jest nim ks. Marcel Tesarčík, który regularnie odprawia msze św. w Ostravě i Frýdku-Místku.

i) Słowacja
Według naszych informacji wielu kapłanów chciałoby odprawiać msze św. w nadzwyczajnej formie. Ale po prostu się boją. Boją się biskupów lub swych kolegów-współbraci. Słowacja w odróżnieniu od Czech jest bardziej konserwatywna a również bardziej tradycyjna – ale w sensie zwyczajów, folkloru. Oficjalnie msza św. jest odprawiana na 2 miejscach; jeśli ktoś celebruje taka liturgie to tylko prywatnie, niepublicznie.

Więcej informacji o możliwości uczestniczenia w mszy św. na terenie Rep. Czeskiej i na Słowacji można uzyskać na www.missa.cz.

Dla dopełnienia obrazu należy przypomnieć, że msze św. w tradycyjnej formie odprawiają również kapłani FSSPX. Te msze św. odprawiają w swoich kaplicach w Pradze, w Brnie i we Frýdku-Místku, czyli w miejscach gdzie msze św. odprawiają inni kapłani.


Zakończenie
Odprawianie mszy św. w nadzwyczajnej formie jest, niestety, w wielu diecezjach i dekanatach rozumiano jako „cos“ starego, jako „powrót do przeszłości“. Ciągle w wielu miejscach istnieje atmosfera obawy, strachu: „Co się stanie jeśli publicznie odprawię mszę św.? Będzie problem czy tez nie?“. Często takie problemy nastają, i to nawet jeśli wiemy, że „nic już nie jest zakazane“. Ciągle dużo wiernych i (niestety) kapłanów ma „uczulenie“ na nadzwyczajny ryt.
Po okresie 40 lat, w czasie których nadzwyczajna forma, była właściwie „zlikwidowana“, nie należy się dziwić, że dla wielu kapłanów i świeckich (nawet bez złych intencji) ten ryt jest czymś obcym i nie interesują się tym obrządkiem. Zainteresowanie tym obrządkiem (tak jak na całym świecie) wykazują przede wszystkim młodzi ludzie, ci którzy nie pamiętają czasów, kiedy msza św. „tak się odprawiała“. Dlatego nie należy posądzać tych młodych o jakiś sentyment czy „powrót do przeszłości“.
Na terenie diecezji Czech i Moraw sytuacja nie jest tak beznadziejna. Często chodzi o przysłowie „i wilk syty i owca cała“, ale jak pokazuje sytuacja ostatnich lat, wielu wierzących jest zmęczonych i przerażonych tym, co zostało z Kościoła i w jakim idzie kierunku. Dlatego chcą powrotu do katolickich wartości i korzeni, w tym do godnego przezywania liturgii.
Deo gratias!

Tekst nadesłany przez Wiernych Tradycji Łacińskiej Rep. Czeskiej

sobota, 13 marca 2010

Ukazał się trzeci numer Nova et Vetera

Dostępny jest już trzeci numer biuletynu Nova et Vetera, a w nim m.in.:
- ks. Grzegorz Śniadoch IBP rozwiewa jeden z mitów o Mszy trydenckiej,
- prof. Roberto de Mattei wykazuje, że ryt rzymski jest nieocenioną pomocą w zachowaniu żywej wiary w postchrześcijańskim świecie,
- kl. Mateusz opowiada o życiu polskich kleryków w seminarium w Courtalain,
- mowa o biskupach, którzy w ostatnich latach w Polsce sprawowali Mszę gregoriańską lub w niej uczestniczyli,
- kolejny odcinek cyklu Jak to się zaczęło… – tym razem o Warszawie,
- dlaczego św. o Pio do końca życia nie przyjął zmian w liturgii,
- wykaz miejscowości (wraz z godzinami!), w których Msza po dawnemu się odprawia,
- odpowiedź na pytanie, czy Msza „po łacinie” może być odprawiana w każdej parafii,
…i wiele innych materiałów, które warto przeczytać.

Aby zamówić numer biuletynu wystarczy przekazać do Instytutu swój adres. Można to zrobić przez pocztę elektroniczną: summorumpontificum@summorumpontificum.pl, telefonicznie, dzwoniąc pod jeden z numerów telefonu: 22 258 47 22, kom: 607 570 536 lub wysyłając SMS o treści Biuletyn z imieniem i nazwiskiem oraz adresem korespondencyjnym.

czwartek, 11 marca 2010

Pielgrzymka FSSP do Trewiru


W sobotę 17 kwietnia przybędzie do Trewiru pielgrzymka organizowana przez działające w Niemczech Bractwo Kapłańskie Św. Piotra. Przewodnikiem pielgrzymki będzie ks. Klaus Gorges FSSP. Uczestnicy pielgrzymki oddadzą cześć relikwii Świętej Szaty przechowywanej w katedrze w Trewirze. Jest to ta sama tunika, która miała należeć do Chrystusa. To o nią rzucili losy żołnierze, którzy przybili Chrystusa do krzyża. Według tradycji, szatę przywiozła z Jerozolimy św. Helena, fundatorka trewirskiej katedry. O godz. 10 w Bazylice św. Paulina, opat trapistów z Mariawald o. Josef Vollberg odprawi uroczystą Mszę św. pontyfikalną w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

środa, 10 marca 2010

Nagranie DVD z Mszą św. prymicyjną

Duszpasterstwo Tradycji Łacińskiej w Diecezji Rzeszowskiej wydało płytę DVD z nagraniem Mszy św. prymicyjnej wg Mszału bł. Jana XXIII, odprawionej w niedzielę 14 czerwca 2009 r. w kościele Św. Krzyża w Rzeszowie, przez ks. Sławomira Jarząba. Funkcję diakona pełnił Moderator Duszpasterstwa - ks. dr Krzysztof Tyburowski, funkcję subdiakona - ks. Dariusz Mikrut.

Płytę, w cenie 25 zł, można nabyć po każdej Mszy św. trydenckiej w zakrystii kościoła Św. Krzyża w Rzeszowie. Osoby spoza Rzeszowa mogą zamawiać płytę pisząc na maila duszpasterstwo@krzyz.org. Płytę można otrzymać za zaliczeniem pocztowym, do ceny doliczone zostaną koszty przesyłki.

wtorek, 9 marca 2010

I Konferencja z cyklu „Zwróćmy się ku Panu!”

Instytut Summorum Pontificum zaprasza na I Konferencję z cyklu„Zwróćmy się ku Panu!”: Los Tradycji Kościoła w XX wieku, która odbędzie się 10 kwietnia 2010 w Warszawie, w budynku Domu Literatury, przy ul. Krakowskie Przedmieście 87/89.

Oto plan Konferencji:

Godz. 09.00 Msza św. w kościele św. Benona na Nowym Mieście

Godz. 10.00 – Otwarcie konferencji i wprowadzenie –Arkadiusz Robaczewski, prezes Instytutu Summorum Pontificum

Godz.10.15 - Quanta cura i Syllabus errorum a społeczne nauczanie Vaticanum II – analiza zmiany- prof. Jacek Bartyzel

Godz.11.00 Liturgia – dla ludzi czy dla Boga? – o. Benedykt Huculak OFM

Godz. 11.45 - Zagubiona nadprzyrodzoność. Naturalistyczne interpretacje chrześcijaństwa w XX w. - dr Paweł Milcarek

Godz.12.30 -13.00 – przerwa

Godz. 13.00 - Kryzys czy zmiana tożsamości? O zmianach w Kościele po Soborze Watykańskim II na kanwie Iota unum Romano Amerio – dr Radomir Maly

Godz. 13.45- Vaticanum II – Sobór niedogmatyczny. Rozumienie zmian w doktrynie a Tradycja. – ks. dr Wilhelm de Tanouarn IBP

Godz.14.30 – dyskusja i podsumowanie – Z tradycją łacińską w III Tysiąclecie


Prelegenci:
dr hab. Jacek Bartyzel, prof. UMK, historyk myśli politycznej, działacz społeczny, członek Kapituły Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza, autor wielu cenionych publikacji, m. in. „Umierać, ale powoli”, „Demos – śmiertelny wróg”;

o. dr hab. Benedykt Huculak OFM, teolog, członek Komisji Skotystycznej, przygotowującej wydanie krytyczne dzieł bł. Jana Dunsa Szkota. Autor m. in „Chrześcijańskiej nadziei warunek konieczny”, „Słowo o jedności Katolickiego Kościoła Chrystusowego”;

dr Paweł Milcarek – założyciel i wieloletni redaktor naczelny „Christianitas”, publicysta, autor m.in. „Historia Mszy św”;

dr Radomir Maly - doktor nauk humanistycznych, historyk kościoła i b. wykładowca patrystyki ( nauki Ojców Kościoła) na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Czeskich Budziejowicach. Współpracownik czeskiego miesięcznika Tradycji „Te Deum”;

ks. dr Wilhelm de Tanouarn IBP – jeden z założycieli Instytutu Dobrego Pasterza. Przełożony konwiktu Instytutu w Rzymie i asystent Superiora Generalnego tejże wspólnoty.

Opłata konferencyjna – 30 zł.
W przerwie będzie można zakupić książki z księgarni Libri selecti
Zapisy: pokoleniebxvi@summorumpontificum.pl

poniedziałek, 8 marca 2010

Wizytacja ks. bp. Jana Szkodonia na Mszy trydenckiej w Krakowie

Zamieszczamy kilka zdjęć z galerii dokumentującej wizytację J.E. ks. biskupa Jana Szkodonia w krakowskim kościele O.O. Bonifatrów. Autorem zdjęć z wizytacji, która miała miejsce 7. marca 2010 roku, jest Piotr Koc. Podczas Mszy św. bp Szkodoń wygłosił homilię i udzielił pontyfikalnego błogosławieństwa.



Zmarł ksiądz Ryszard Tujak

7 marca br. w wieku 71 lat, zmarł ksiądz kanonik Ryszard Tujak, wieloletni, stały spowiednik wiernych uczestniczących w Mszach św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w Lublinie. Swoją posługę pełnił wytrwale i regularnie niemal od początku obecności tradycyjnej liturgii w kościele Niepokalanego Poczęcia NMP. W każdą niedzielę, dzięki niemu, wierni mogli przystąpić do Sakramentu Pokuty, uzyskując rozgrzeszenie wg tradycyjnej formuły.

Msza Święta pogrzebowa wg. Mszału Pawła VI zostanie odprawiona o godz. 14:00 w dniu 10.03.2010 roku (środa) w Archikatedrze Lubelskiej.

Requiescat in pace

piątek, 5 marca 2010

Rzym: Sympozjum "Tradycja liturgiczna Kościoła rzymskiego"

Jak podaje serwis liturgista.pl w dniach 25 - 26 marca w Rzymie w Instytucie salezjańskim Sacro Cuore, odbędzie się sympozjum zorganizowane z okazji 40 rocznicy ogłoszenia Mszału Pawła VI i 440 rocznicy ogłoszenia Mszału Piusa V. Wśród wykładowców będzie można usłyszeć: Manlio Sodi, Pietro Sorci, Matias Augé, Goffredo Boselli, Giorgio Bonaccorso. Szczegóły podaje strona internetowa Rivista Liturgica.

czwartek, 4 marca 2010

Libri selecti - księgarnia internetowa Instytutu Summorum Pontificum

Libri Selecti to nazwa księgarni internetowej, która dzisiaj została otwarta z inicjatywy Instytutu Summorum Pontificum - Fundacji Pokolenia Benedykta XVI. Jak głosi opis na stronie księgarni, racją jej istnienia jest, wciąż wzrastająca w świecie zamętu i „wolnego rynku idei” potrzeba dostarczenia takich lektur, które pomogą nam i naszym bliskim zachować zdolność odróżniania dobra od zła, prawdy od fałszu, piękna od szpetoty. Książki, w które można się tu zaopatrzyć są specjalnie wyselekcjonowane ze względu na korzyści duchowe: intelektualne, moralne, a przede wszystkim zbawcze, jakie odniesie ich czytelnik. Są tu powieści, traktaty teologiczne, modlitewniki, rozważania, podręczniki ascezy, książki historyczne, życiorysy świętych i literatura dla dzieci i młodzieży – wszystkie publikacje wysokiej próby.
Zysk ze sprzedaży książek jest przeznaczony na wsparcie polskich kleryków w Seminarium Instytutu Dobrego Pasterza.

środa, 3 marca 2010

Chcemy sacrum w świątyni - wywiad z ks. Tomaszem Dawidowskim

Z księdzem Tomaszem Dawidowskim, który jako pierwszy odprawił Mszę św. trydencką w Szamotułach po tzw. reformie liturgicznej, rozmawia Sławomir Hazak. Wywiad został zamieszczony na stronie internetowej Tridentina-Szamotuły.

1/. Księże Tomaszu, możemy stwierdzić, iż to właśnie z Księdza osobą związany jest początek ruchu tradycji łacińskiej w Szamotułach. 26 kwietnia 2002 r. w kolegiacie miała miejsce Msza św. trydencka celebrowana przez Księdza. Czy mógłby Ksiądz przybliżyć czytelnikom Sursum Corda swoje losy od tamtego czasu?

W dwuletnim okresie mojego studiowania i mieszkania w Poznaniu (2001-03), z inicjatywy grupy wiernych z Szamotuł, głównie ludzi młodych i studentów, zostałem zaproszony, by odprawić po raz pierwszy Mszę św. tzw. trydencką. Nie pamiętam imienia ówczesnego Proboszcza Kolegiaty, wspominam jednak bardzo miłą, gościnną atmosferę. Co więcej, po raz pierwszy odprawiłem Mszę św. (w tej starej formie) nie dla wybranej grupy wiernych, ale jako wieczorną Mszę parafialną. Było to niezwykłe przeżycie dla mnie, choćby już ze względu na starodawne mury świątyni czy miejsce urodzenia muzyka Wacława z Szamotuł, który przed ponad 450-laty w tej samej Mszy uczestniczył i do niej komponował.

Krótko o sobie. Wyświęcił mnie śp. ks. bp. Marian Przykucki. Było to 1. lipca Roku Jubileuszowego 2000, w bawarskim sanktuarium maryjnym w Wigratzbad. Pierwszy rok po prymicjach spędziłem we Wiedniu, zafascynowany historią, kulturą i tradycją tego wspaniałego miasta. Kolejne dwa lata to czas studiów na wydziale teologicznym UAM w Poznaniu. Wówczas pomagałem życzliwemu mi prałatowi Kołodziejowi w prowadzeniu duszpasterstwa w tamtejszym środowisku wiernych tradycji łacińskiej. Następny rok 2003 był takim trochę moim rokiem misyjnym w północno-zachodnich Czechach, w diecezji Litomierzyce, mieście Teplice. Rok 2004 przebiegł w Turyngii, mieście Gera. Od września 2005 aż do dzisiaj jestem proboszczem wśród Serbów łużyckich na Górnych Łużycach w Saksonii.

2/. Czyli przebywał, przebywa Ksiądz w krajach, które raczej uchodzą za mało religijne. Jak się Ksiądz tam czuł, czuje? Jak porównuje tamtejszą pobożność z polską? W czym znajduje główne różnice?

Wiedeń jest piękny, ale mało pobożny. Turyngia to kraj poprotestancki, zateizowany. Łużyce (mam na myśli tereny zamieszkiwane przez Słowian) są z kolei bardzo katolickie, ale Saksonia w całości to też nie najciekawszy land gdy idzie o religijność. Zaś nad płn.-zachodnimi Czechami można chyba przysłowiowo zapłakać, są one najbardziej zsekularyzowanym terenem w Europie.

Katolicyzm we Wiedniu tchnie do dziś w jakimś stopniu duchem baroku, a uwidacznia się to czy w pieśniach, architekturze przepięknych kościołów, nabożeństwach, szatach liturgicznych czy austriackich strojach ludowych. Wiara przejawia tu m.in. swój charakter wysokokulturowy. Często słychać w niedziele w kościołach msze śpiewane przez chóry i muzyków.

Czechy (w przeciwieństwie do katolickich Moraw), jak już wspominałem, to duchowny ugór. W Turyngii żyją katolicy w diasporze, gdzie parafie są nie tylko miejscem religijności, ale stanowią też punkt spotkań rodzin, młodzieży, a w ten sposób tworzą jedną wielką rodzinę, wspólnotę. Najbardziej podobną do religijności polskiej jest pobożność ludowa i maryjna na Łużycach. Różnica w tym, że Łużyczanie uczęszczają liczniej na niedzielne msze święte (ok. 70 %), oraz że tam cały kościół mocno i dumnie śpiewa! Łużyczanie pielęgnują nadwyraz piękne zwyczaje religijne, np. wielkanocne procesje konne.

3/. Z tego co wiem jest Ksiądz pierwszym Polakiem od czasu reformy liturgicznej, który ukończył tzw. tradycyjne seminarium. Dlaczego do swojej duchowej formacji wybrał Ksiądz właśnie seminarium duchowne Bractwa Św. Piotra w Wigratzbad?

Bractwo Kapłańskie Św. Piotra zostało erygowane kanonicznie w 1988 r. przez Jana Pawła II. U źródeł jego powstania leżała chęć zachowania (dla przyszłych pokoleń wiernych) bogactwa łacińskich czy tzw. przedsoborowych tradycyj, przede wszystkim liturgicznej tradycji. Bractwo Św. Piotra (wywodzące się z Bractwa Św. Piusa X) zrodziło się także częściowo z opozycji wobec źle i nazbyt dowolnie pojmowanych reform posoborowych. Kultywowanie zatem tych tradycji jest jakby „trzymaniem się” skarbów katolickich. Szereg ostatnich wydarzeń w Kościele Europy Zachodniej utwierdza w przekonaniu, iż owe niby kultywowanie ma coraz bardziej za zadanie obronę wiary przed modernizmem i religijnym relatywizmem.

Tzw. ruch tradycyjny czy tradycjonalistyczny w Kościele Katolickim, mający charakter międzynarodowy, odznacza się głównie pobożnością eucharystyczną i maryjną. Poza tym, ma swoje różne akcenty, np. w Niemczech gromadzi głównie ludzi sceptycznych wobec współczesnych, nieortodoksyjnych praktyk duszpasterskich. We Francji ma wymiar bardziej patriotyczny, wbrew „wartościom” rewolucyjnym. W Polsce zaś ma w jakiejś mierze charakter elitarny, czy muzyczny, a w tym m.in. potrzebę piękna liturgii, trochę łaciny i chorału gregoriańskiego. W Polsce są to wierni, wśród których przeważają ludzie młodzi, a wielu masz z wyższym wykształceniem.

A tak już konkretnie, dlaczego właśnie te a nie inne seminarium duchowne? Chyba ze względu na dyscyplinę i regularny porządek modlitewny. Nie było tam telewizji, żadnych schadzek po pokojach, a właśnie ciągłe studium i atmosfera ciszy. Były świetne wykłady, wszechobecnie panujący duch katolickiego tomizmu, regularny śpiew pięknego chorału gregoriańskiego, a na codzień wysoka kultura osobista. Ach, bym zapomniał o słynnych naszych dysputach na różne tematy teologiczne – po łacinie! Zaś co sześć tygodni wyjeżdżaliśmy na wspólne wycieczki po Alpach, zwiedzając też różne zabytki i historyczne miasta.

4/. Jak zmieniła się sytuacja Tradycji Katolickiej w związku z ważnymi aktami Ojca św. Benedykta XVI? Mam tu na myśli przede wszystkim wydanie listu apostolskiego Summorum Pontificum, zniesienie ekskomuniki z biskupów Bractwa św. Piusa X, czy też wreszcie rozpoczęcie rozmów doktrynalnych tego bractwa ze Stolicą Apostolską. Jak ksiądz ocenia wszystkie te wydarzenia?

Cóż, gdy zaczynałem moją drogę w tzw. tradycjonalistycznym seminarium duchownym, nie myślałem, że dojdzie do aż tak daleko posuniętych faktów. Po Papieżu-charyzmatyku i filozofie wstąpił na tron Papież-teolog i kurialista, dobrze znający wewnętrzny stan Kościoła na Zachodzie. Te wydarzenia, które Pan wymienił, są o znaczeniu historycznym. Kolejnym krokiem będzie zapewne rewizja niektórych dwuznacznych teologicznie wątków w dokumentach Vaticanum Secundum, np. czy wierzymy w tego samego Boga co muzułmanie, albo czy Duch Św. posługuje się innymi wyznaniami w procesie zbawienia, czy też w ogóle kwestie ekumeniczne i z zakresu wolności religijnej.

5/. Jaką przyszłość wg Księdza ma nadzwyczajna forma Mszy św.? Czy fakt, iż w dużej mierze młodzi ludzie pragną tej formy coś znaczy?

Pragną, ponieważ jest ona pełna harmonii i głębi teologicznej. Mnie jako młodego najbardziej w niej poruszały niezwykły porządek modlitwy, piękno chorału i szacunek dla rzeczy świętych. Młodzi mają dziś dosyć kiczu, gitary i eksperymentów. Chcą sacrum w świątyni, żeby się nim ”napoić” i tak wyjść z nowymi siłami do banalnego, zsekularyzowanego świata. Nie są to tylko konserwatyści w politycznym wymiarze, aczkolwiek właśnie Msza tradycyjna jest spójna z ich światopoglądem, a też odzwierciedla pewien ład pochodzący od Boga, jaki powinien być w społeczeństwie.

Młodzi, którzy są często bezkompromisowi i ulegają dobrej fascynacji, odkrywają tu wielkie bogactwo liturgii rzymskiej, a jej także jej wielki wkład w kulturę i cywilizację europejską. Równocześnie tkwi w nich pragnienie głębszej pobożności, i tę właśnie w tradycyjnej Mszy znajdują.

Jeśli wolno to w ten sposób ująć, uważam, że Msza tradycyjna ma szczególnie na Zachodzie przyszłość. Liczni tzw. posoborowi katolicy występują coraz częściej z Kościoła, w tym wielu krytykuje celibat, domaga się kapłaństwa dla kobiet, a bez spowiedzi przystępuje do sakramentów. Chcą chyba jakby nowego, bardziej ”ludzkiego” Kościoła, co w konsekwencji jest chęcią stworzenia nowej humanistycznej, pseudochrześcijańskiej religii. Naprzeciwko stoją katolicy tzw. tradycyjni – wierni dogmatom, dyscyplinie koscielnej i Ojcu świętemu, chodzący co niedzielę na Mszę, biorący na poważnie 10 Bożych przykazań.

6/. Obserwuję, że znajdują się osoby, które jednak po pierwszym zetknięciu się z Mszą św. trydencką rezygnują z kolejnego uczestnictwa. Czy trzeba specjalnego przygotowanie do tego rytu? Co Ksiądz powiedziałby właśnie takim osobom?

Sądzę, iż potrzeba pewnego przygotowania katechetycznego. W takiej katechezie można np. poruszyć następujące wątki: Msza tzw. trydencka (inaczej zwana Mszą w rycie klasycznym rzymskim, albo Nadzwyczajną formą rytu rzymskiego) jest niezmiernie bogata teologicznie. Podkreśla w praktyce bojaźń przed Bogiem i Jego świętość. Tradycyjna Msza mocno akcentuje, że jest wpierw ofiarą a nie braterską ucztą, i że jest kultem Majestatu Bożego. W tej Mszy kapłan zwraca się symbolicznie ku krzyżowi, na wschód (=orient) – czyli „orientuje się”, tj. stoi wraz z ludem (jakby Mojżesz) w jednym kierunku w stronę Boga. W starej Mszy dominuje kult, Boża świętość, tajemnica, oraz aspekt przebłagalny za grzechy, bardziej niż duch wspólnotowy czy dialogowy. Obrzędów nie przerywa się komentarzami.

Msza trydencka ma wiele wspólnego z obrządkiem wschodnim – jest tu wiele śpiewów, gestów, znaków krzyża (aż 33) i pokłonów. Każdy ruch kapłana ma symboliczne znaczenie. Ta Msza niesie ze sobą ogrom z dorobku cywilizacji chrześcijańskiej. Choćby cała dawna architektura sakralna za tym przemawia. Np. wielkie katedry gotyckie były budowane z inspiracji tej Mszy i dla niej.

Mimo potrzebnej katechezy, warto już od razu zapraszać zainteresowane osoby na tradycyjną Mszę, nie dając im (broń Boże) na początku żadnego mszalika do rąk. Niech na pierwszej czy drugiej Mszy zobaczą gesty i ruchy kapłana, niech poczują woń kadzidła, niech usłyszą piękno chorału, etc. Oczywiście pod jednym warunkiem, iż wymienione rzeczy są wykonywane na dobrym poziomie liturgicznym, zarówno od strony celebransa, jak i muzyków oraz wiernych.

7/. Czy śledzi Ksiądz wydarzenia związane z ruchem tradycji katolickiej w Polsce? Czy ma Ksiądz wiedzę, ilu księży celebruje Mszę trydencką w naszym kraju, ilu jest kleryków w tradycyjnych seminariach?

Wiem o kilku kolejnych powstałych, regularnych miejscach celebracji w Polsce, co cieszy. Zdarzają się też, niestety, małe szykany ze strony biskupów. Ruch tradycyjny w Polsce rośnie powoli ale systematycznie. Są to młodzi księża i młodzi wierni, w tym dziesiątki, ba jeśli nie setki mocno zainteresowanych kleryków. Sądzę, iż obecnie w Polsce regularnie lub nieregularnie odprawia w tzw. nadzwyczajnej formie dobrze ponad stu księży. Kleryków w tradycyjnych instytutach chyba nie sposób policzyć, bo jest ich coraz to więcej.

Dziękuję za rozmowę.

wtorek, 2 marca 2010

Diecezja lyońska chce u siebie tradycyjnych księży

Ks. Jean-Pierre Batut, biskup pomocniczy Lyonu, został wyznaczony przez kardynała Barbarina na przełożonego domu formacyjno-rekolekcyjnego Sainte-Blandine. Począwszy od września 2010, grupa młodych mężczyzn, przywiązanych do tradycyjnej Mszy św., spędzi tam rok, by rozeznawać swoje powołanie do kapłaństwa. Ks. Batut udzielił wywiadu tygodnikowi Famille chretienne (Rodzina chrześcijańska):

To będzie coś więcej niż tylko rok nauki: chodzi raczej o rok poświęcony formacji duchowej, podobny do zakonnego nowicjatu. Celem jest umocnienie się w powołaniu danym od Boga i zbudowanie solidnych fundamentów duchowych, które pozwolą na to powołanie odpowiedzieć. Formacja opierać się będzie na trzech filarach: życiu z innymi osobami, które zadają sobie te same pytania, oczywiście pod nadzorem przełożonego, 3-miesięcznym czasie odosobnienia według reguły św. Ignacego lub w innej formie i mocnym doświadczeniu pomocy najuboższym.

Co charakterystycznego można powiedzieć o tej formacji?

Po pierwsze jest ona skierowana do określonej grupy osób: chodzi o kandydatów do kapłaństwa, którzy wzrastali w duchowości liturgii trydenckiej, dzięki niej odkryli wiarę, dlatego pragną, by ta liturgia była obecna w ich formacji i przyszłej posłudze kapłańskiej. Ta prośba jest jak najbardziej uzasadniona, ponieważ forma nadzwyczajna niepodzielnego rytu rzymskiego ma swoje miejsce w Kościele, a więc także w kształceniu przyszłych księży. To pociąga za sobą wprowadzenie pewnych elementów do ich formacji: poza wspomnianymi już trzema filarami, formacja musi odpowiadać specyficznym potrzebom tej grupy. Jedną z nich jest nauka śpiewu gregoriańskiego, który zajmuje istotne miejsce w tradycyjnej liturgii, choć niewątpliwie nauka tego śpiewu ma sens również w innych seminariach. Ostatnią cechą charakterystyczną jest fakt, że ta formacja jest skierowana do przyszłych księży diecezjalnych. Od samego początku więź z Kościołem diecezjalnym ma być autentyczna, nie tylko abstrakcyjna.

Czy w tym roku dom formacyjno-rekolekcyjny Sainte-Blandine zostanie przekształcony w seminarium?

Nie ma takich planów. Bardzo ważne jest, aby wszyscy prezbiterzy diecezjalni otrzymali taką samą formację. Można powiedzieć, że sytuacja kleryków z Sainte-Blandine będzie podobna do sytuacji kleryków ze wspólnoty Emanuel, którzy oprócz formacji wspólnotowej, odbierają taką samą formację, jak inni przyszli księża w diecezji.

Czy można połączyć przywiązanie do liturgii trydenckiej z byciem księdzem diecezjalnym?

Nie tylko można, ale wręcz trzeba. Forma nadzwyczajna rytu rzymskiego jest pełnoprawną formą Mszy św., dlatego potrzebni są księża, którzy potrafią ją celebrować. Przymiotnik „nadzwyczajny” nie ma tu znaczenia „ekskluzywny”. Biskup potrzebuje w swojej diecezji zarówno księży, którzy znają się na bioetyce czy potrafią zajmować się młodzieżą, jak i tych, którzy umieją celebrować Mszę św. w formie nadzwyczajnej i mogą być duszpasterzami wiernych przywiązanych do tej formy.

Czy ci księża zastąpią księży z Instytutów Ecclesia Dei? Czy są one nadal potrzebne?

Wszystko, co zostało zatwierdzone przez Kościół, działa zgodnie z prawem. Nie ma więc tu żadnych wątpliwości. Jednak w dzisiejszej sytuacji, młody mężczyzna, który czuje powołanie do kapłaństwa i chciałby w przyszłości odprawiać Mszę św. w obu formach, jest zmuszony wybrać między formacją w seminariach Ecclesia Dei, gdzie zazwyczaj klerycy przygotowywani są tylko do celebracji formy nadzwyczajnej, lub formacją w diecezjalnym seminarium, gdzie uczy się praktycznie wyłącznie celebracji formy zwyczajnej. Dzięki Sainte-Blandine powstaje trzecie rozwiązanie, dające możliwość realizacji powołania do bycia księdzem diecezjalnym i przywracające należne miejsce liturgii. Zdarzało się już, że księża opuszczali wspólnoty Ecclesia Dei i dołączali do wspólnoty księży diecezjalnych, ponieważ odkrywali, już po otrzymaniu święceń, że liturgia nie może być powodem należenia do jakiejś wyjątkowej grupy księży: w rzeczywistości byli to księża, którzy mieli powołanie do posługi w swoich diecezjach, ale zmiany w liturgii poruszały ich do tego stopnia, że nie widzieli możliwości połączenia ich przekonań z byciem księdzem diecezjalnym. Motu proprio Benedykta XVI wiele ułatwiło: teraz wystarczy oddać się do dyspozycji swojego biskupa. Bardzo się z tego cieszę. Zawsze miałem mocne przekonanie, że to właśnie księża diecezjalni będą na nowo ewangelizować nasz kraj. Bycie księdzem diecezjalnym jest dla mnie najpiękniejszym z powołań.

tłum. Katarzyna Szczepańska-Wocial

poniedziałek, 1 marca 2010

O. Dennis Koliński SJC: Kanonicy Regularni Św. Jana Kantego – Przywracanie Świętości

Gdy o. C. Frank Phillips CR [1] w 1998 r. powoływał do życia Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego, nie chodziło mu o reformę jego własnej wspólnoty zakonnej, zmartwychwstańców, lecz raczej o zrealizowanie czegoś zupełnie nowego. Była to wizja powstała z natchnienia Ducha Świętego i wznoszona w oparciu o liturgiczne dziedzictwo dwóch osób, które wywarły na Phillipsa znaczący wpływ we wcześniejszych latach: Mons. Martina B. Hellriegela oraz Mons. Richarda Schulera.

Mons. Hellriegel, z pochodzenia Niemiec, należał, obok osób takich jak Pius Parsch, do najwybitniejszych postaci powstałego z inspiracji Papieża Piusa X dwudziestowiecznego ruchu liturgicznego. Prężność życia liturgicznego, zwłaszcza w sferze muzyki sakralnej, w parafii Świętego Krzyża w Baden w stanie Missouri, gdzie pracował Hellriegel, wywarła głębokie wrażenie na o. Phillipsie, który towarzyszył mu tam jako seminarzysta. Gdy pod koniec studiów Phillips szykował się do opuszczenia parafii, Hellriegel powiedział mu: „Poniesiesz ze sobą iskrę ze Świętego Krzyża”. Wiele lat później ta iskra wznieciła płomień, który miał się przeobrazić w Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego.

Czytania i kolędy (grudzień 2008)

Drugą osobą, która miała wywrzeć na o. Phillipsa ogromny wpływ, był Mons. Richard Schuler, przez ponad trzy dekady proboszcz kościoła św. Agnieszki w St. Paul w stanie Minnesota. Jako jeden z założycieli Amerykańskiego Stowarzyszenia Muzyki Kościelnej [Church Music Association of America] Mons. Schuler odegrał znaczącą rolę w ochronie i popularyzacji kościelnego dziedzictwa muzyki sakralnej oraz wiernej wskazaniom Kościoła celebracji liturgicznej po Soborze Watykańskim II. O. Phillips odziedziczył po Mons. Schulerze między innymi troskę o piękno i prawdę w liturgii.

O. Phillips SJC głosi bożonarodzeniową homilię (2008)

Gdy w 1988 r. o. Phillips został proboszczem parafii św. Jana Kantego w Chicago, nie rozpoczynał od jakiegoś wielkiego planu, ale zamierzał robić po prostu to, o co prosił go Kościół. Zaczął od wcielania w życie liturgicznych ideałów Hellriegela i Schulera. Dla upiększenia liturgii wprowadził do niej chorał i polifonię. Zaczął składać ofiarę Mszy św. w zwyczajnej formie [rytu rzymskiego] po łacinie. Sprawował Mszę św. w godny sposób, ubrany w piękne szaty, i starał się wzbogacić celebrację tym wszystkim, co zawsze stanowiło część naszego wspólnego katolickiego dziedzictwa. Powodowany głęboką miłością do Świętej Liturgii, wykorzystywał całą swą energię i umiejętności, aby otworzyć skarbiec muzyki sakralnej oraz piękna kościelnych ceremonii i tym sposobem pomóc w ukazaniu wiernym blasku Świętych Tajemnic. Krok po kroku parafia zaczęła się rozwijać i zaczęły się w niej dziać wspaniałe rzeczy.

Po wydaniu przez Jana Pawła II w 1988 r. motu proprio Ecclesia Dei kard. Joseph Bernardin zapytał o. Phillipsa, czy chciałby sprawować w swojej parafii Mszę św. indultową. Odtąd w parafii św. Jana Kantego regularnie odprawiane są Msze św. w obydwu formach rytu rzymskiego. W rezultacie wielu dawnych członków Bractwa Św. Piusa X przybyło obejrzeć tę parafię, widząc w niej miejsce, w którym mogliby pojednać się z Kościołem, nie zrywając przy tym swojej więzi z tradycyjną liturgią.

Prezbiterium i krucyfiks (Boże Narodzenie 2008)

Po kilku latach praca o. Phillipsa wydała obfite owoce. Borykająca się niegdyś z problemami mała parafia stała się parafią pełną życia. I choć o. Phillips radował się tym, że dzieją się tu wspaniałe rzeczy, wiedział też, że – gdyby coś mu się przytrafiło – parafia zaczęłaby znowu podupadać (miał zaobserwować taki proces w parafii Hellriegela po jego śmierci). Wśród wielu nowych osób przyciągniętych do parafii św. Jana Kantego dzięki odnowie liturgicznej, pojawiło się kilku mężczyzn rozpoznających swoje powołanie do kapłaństwa i życia zakonnego. Pobudziło to o. Phillipsa do zastanowienia nad tym, czy to nie Duch Święty wzywa go, aby kontynuował dzieło przywracania świętości liturgii w nowy sposób Wreszcie zdecydował, że musi zrobić to, do czego wzywał nas Jan Paweł II – „wypłynąć na głębię!”. Zwrócił się zatem do kard. Francisa George’a OMI, ordynariusza archidiecezji chicagowskiej, aby porozmawiać o możliwości powołania do życia wspólnoty zakonnej mężczyzn oddanych sprawie „przywracania świętości”.

Kard. George spostrzegł, że dzieje się coś naprawdę dobrego i usilnie zachęcał o. Phillipsa, aby zaczął prowadzić życie wspólnotowe z osobami, które wyraziły zainteresowanie tego rodzaju nowym zgromadzeniem. Kardynał nazwał je „Stowarzyszeniem Św. Jana Kantego”, a o. Phillips obrał za jej motto „Przywracanie Świętości”.

Oficjalna data założenia Stowarzyszenia to 15 sierpnia 1998 r., Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, bo właśnie tego dnia pierwsi członkowie zostali do niego oficjalnie przyjęci. Obłóczyny pierwszych nowicjuszy miały miejsce 20 czerwca 1999 r., a pod koniec roku, 23 grudnia, w święto św. Jana Kantego, kard. Francis George OMI wydał dekret formalnie erygujący Stowarzyszenie Św. Jana Kantego jako publiczne stowarzyszenie wiernych. Pierwsze śluby zakonne członkowie Stowarzyszenia złożyli 15 sierpnia następnego roku.

Profesja zakonna (sierpień 2008). (Środek, pierwszy rząd) o. C. Frank Phillips SJC; (bracia – od lewej do prawej) br. Joshua Caswell (śluby wieczyste), br. Jonathan Ryan (pierwsze śluby), br. Robert Brajkovich (pierwsze śluby), br. Robin Kwan (odnowienie ślubów), br. Scott Thelander (pierwsze śluby), br. Brian Schafer (odnowienie ślubów), br. Kevin Mann (pierwsze śluby) oraz br. Nathan Caswell (odnowienie ślubów)

W lutym 2003 r. kard. George zaakceptował ad experimentum tymczasowe konstytucje jako regułę Stowarzyszenia. Następnie, w 2007 r., gdy Stowarzyszenie wprowadziło do wspomnianych konstytucji niezbędne zmiany, kard. George wysłał je do Kongregacji Życia Konsekrowanego w Rzymie, pytając o możliwość nadania rozwijającej się wspólnocie statusu instytutu diecezjalnego. Kongregacja odpowiedziała pozytywnie i kard. George zlecił swemu łącznikowi ze Stowarzyszeniem, biskupowi pomocniczemu Chicago, Josephowi Perry’emu, rozpoczęcie potrzebnych przygotowań. W tym samym czasie oficjalnie zmieniono nazwę wspólnoty na „Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego”, aby ściślej odzwierciedlić jej charakter.

Spotkanie kard. Francisa George’a OMI z Kanonikami Regularnymi Św. Jana Kantego

W miarę rozwoju zgromadzenia Kanonicy Regularni czekali na moment, w którym mogliby objąć swoim apostolatem inne parafie. Kard. George wyznaczył na drugą parafię Kanoników kościół św. Piotra w Volo, rozwijającej się wiejskiej społeczności na północ od Chicago, a w sierpniu 2004 r. polecił księżom ze zgromadzenia Kanoników Regularnych, aby zaczęli odprawiać tam Mszę św. w nadzwyczajnej formie [rytu rzymskiego]. Gdy w październiku 2007 r. kardynał na stałe przypisał Kanoników Regularnych do tej parafii, o. Phillips wyznaczył na jej nowego proboszcza o. Dennisa Kolińskiego SJC. Przy wsparciu parafian o. Koliński zaczął rozwijać życie liturgiczne i praktyki modlitewne w duchu, w którym Kanonicy Regularni prowadzą je w macierzystej parafii w Chicago.

Parafia św. Piotra w Volo w stanie Illinois

Od chwili powstania Kanonicy Regularni Św. Jana Kantego są zgromadzeniem kapłanów i braci, których misja polega na pomaganiu katolikom w odkrywaniu na nowo głębokiego znaczenia świętości poprzez uroczyście sprawowaną liturgię, modlitwę, sztukę i muzykę sakralną, jak również wykłady na temat dziedzictwa Kościoła, jego nauczania oraz kultury katolickiej w ramach parafialnego duszpasterstwa. Wielką rolę w pracy duszpasterskiej odegrały także zajęcia dla młodych parafian, które pomogły im wyrosnąć na dobrze ukształtowanych dojrzałych katolików.

W myśl wierności tradycji kanoników regularnych, duchowość Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego jest w swej istocie duchowością liturgiczną – skupia się wokół publicznej celebracji Najświętszej Ofiary oraz Liturgii Godzin, które stoją na pierwszym miejscu i tworzą fundament całego życia zgromadzenia. Msza św. i Liturgia Godzin stanowią też centralny punkt apostolatu Kanoników.

Szczególnym elementem charyzmatu Kanoników Regularnych jest sprawowanie Najświętszej Ofiary oraz sakramentów według obydwu obowiązujących form liturgii rytu rzymskiego – formy zwyczajnej oraz nadzwyczajnej. W trosce o zachowanie tradycji muzycznej, obrzędowej i artystycznej, które zawsze wzbogacały liturgię, prowadzone są stanowiące niezwykle ważną część formacji Kanoników Regularnych warsztaty liturgiczne i muzyczne, jak również zajęcia z łaciny, historii Kościoła, sztuki sakralnej i inne. Podstawowym przejawem liturgicznego apostolatu Kanoników jest sprawowanie liturgii w ścisłej wierności wskazaniom Kościoła, z wykorzystaniem całego ich bogactwa odnajdywanego w tradycji liturgicznej Kościoła.

Msza św. Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego w zwyczajnej formie rytu rzymskiego (2007)

Ze względu na to, że w tradycji Kościoła muzyka sakralna zawsze stanowiła nieodłączny element liturgii, szczególnie istotny aspekt apostolatu zgromadzenia – „Przywracania świętości” – stanowi troska o zachowanie i pielęgnowanie bogatego dziedzictwa muzyki sakralnej Kościoła w oparciu o zajmujące centralne miejsce chorał [gregoriański] i polifonię. Kanonicy Regularni śpiewają przeznaczoną na każdy dzień Liturgię Godzin i mają swoją własną Scholę Cantorum. Korzystają także z pomocy innych chórów i muzyków w wykonywaniu trudniejszych utworów z kościelnego skarbca muzyki sakralnej. W macierzystej parafii Kanoników Regularnych w Chicago działa siedem różnych chórów, które specjalizują się m.in. w chorale gregoriańskim, polifonii renesansowej, wielkich mszach z orkiestrą okresu klasycyzmu, jak również kompozycjach współczesnych. Kanonicy kształcą także świeckich – przede wszystkim w zakresie chorału gregoriańskiego – aby oni również mogli odzyskać to, co stanowi część ich wspólnego dziedzictwa, ucząc się wspólnego śpiewania po łacinie tych części Mszy św., które wolno im wykonywać. Wszyscy członkowie zgromadzenia w jakiś sposób uczestniczą we wspomnianych szkoleniach muzycznych, szczególnie tych poświęconych śpiewowi gregoriańskiemu – przynajmniej w okresie swojej formacji.

Br. Chad McCoy dyryguje jednym z chórów kościoła św. Jana Kantego

W duchowość Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego wpisany jest także żarliwy kult Męki Pańskiej oraz kult Jego Przenajświętszej Matki. W liturgicznym i modlitewnym życiu Kanoników szczególnie wyróżniają się: obchodzenie uświęconych tradycją uroczystości w okresach Wielkiego Postu i Wielkanocy, takich jak uroczysta celebracja liturgii Wielkiego Tygodnia oraz odprawianie tradycyjnego nabożeństwa kościołów stacyjnych w Wielkim Poście. Kult Maryi objawia się w uroczystym obrzędzie poświęcenia Błogosławionej Dziewicy przed złożeniem pierwszych ślubów zakonnych, codziennym wspólnym odmawianiu Różańca i szczególnie uroczystych obchodach świąt maryjnych.

Relikwie Męki Pańskiej wystawione w kościele św. Jana Kantego

7 lipca 2007 r. Kanonicy Regularni, ku swemu wielkiemu zdumieniu, pojawili się na pierwszej stronie największej chicagowskiej gazety. I od tego dnia głosy znaczących osób zaangażowanych w nowy ruch liturgiczny widziały w nich przykład wcielania w życie wizji, którą przedstawił w swoim motu proprio [Summorum Pontificum] Benedykt XVI. Niektórzy obawiali się, że szersze stosowanie nadzwyczajnej formy Mszy św. doprowadzi do podziałów. Doświadczenie Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego było jednak inne. Wizja Benedykta XVI, według której zarówno stara, jak i nowa forma liturgiczna mogą harmonijnie współistnieć, od wielu lat była dla nich czymś naturalnym. Ponadto program nauczania muzyki sakralnej tworzy pomost między dwiema formami liturgii i stanowi w rękach Kanoników Regularnych szczególnie silne narzędzie ewangelizacji, wiodące wielu katolików, którzy odeszli od Kościoła, do powrotu i przygotowujące grunt pod nowe nawrócenia.

Miesiąc po promulgacji Summorum Pontificum Kanonicy Regularni Św. Jana Kantego uruchomili nową stronę internetową www.sanctamissa.org, podręcznik w formacie multimedialnym, aby pomóc kapłanom w nauczeniu się sprawowania Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego według Missale Romanum z 1962 r., jak również ułatwić wiernym świeckim lepsze zrozumienie jej ceremonii i duchowości. Portal SanctaMissa.org był pierwszym, a obecnie jest najobszerniejszym anglojęzycznym źródłem internetowym dotyczącym nadzwyczajnej formy Mszy św. i docelowo zostanie przetłumaczony na kilka innych języków. Ze względu na olbrzymie zapotrzebowanie na materiały dotyczące celebracji nadzwyczajnej formy Mszy św. Kanonicy Regularni wydali również szereg szkoleniowych płyt DVD oraz publikacji.

Kard. George poprosił ponadto Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego o współpracę z Archidiecezją Chicago we wprowadzaniu w życie postanowień Summorum Pontificum poprzez organizację szkoleń w zakresie celebracji liturgicznych według nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego dla kapłanów i seminarzystów oraz prowadzenie katechezy na temat tej formy świętej liturgii dla wiernych świeckich. Pierwszy z warsztatów, w którym uczestniczyli księża z całego obszaru Stanów Zjednoczonych, jak również z zagranicy, był przedsięwzięciem tak udanym, że Kanonicy już zaczęli przygotowywać kolejne kursy dla kapłanów i seminarzystów oraz świeckich.

Po otrzymaniu święceń prezbiteratu, o. Anthony Rice i o. Bart Juncer udzielają wspólnocie swojego pierwszego kapłańskiego błogosławieństwa (maj 2008)

Kanonicy Regularni Św. Jana Kantego nigdy nie określali się mianem tradycjonalistycznego bastionu. Od chwili powstania nieprzerwanie trwali w głównym nurcie liturgicznego życia Kościoła, wierni dokumentom Soboru Watykańskiego II i w szczególny sposób przestrzegając zasad Sacrosanctum Concilium [2] oraz Mediator Dei [3]. Kanonicy Regularni ze skwapliwością i śmiałością przyjmują całe bogactwo liturgicznych darów Kościoła, a wszystko, co robią, odzwierciedla jedność pięknej liturgii i wspaniałej muzyki opartych na głębokim przywiązaniu do ortodoksyjnej wiary.

Dla Kanoników Regularnych Św. Jana Kantego piękne i godne sprawowanie liturgii według obu obowiązujących form rytu rzymskiego w pełnym bogactwie liturgicznej tradycji Kościoła stanowi doskonałe wypełnienie nieustannie stojącego przed Kościołem obowiązku oddawania należnego hołdu naszemu Bogu, który jest źródłem wszelkiego życia. To najważniejszy aspekt duchowości i życia religijnego Kanoników Regularnych – najważniejsza z dróg, którymi co dzień próbują zbliżać się do Boga. Pragną przywracania w Kościele świętości nie tylko dla własnego uświęcenia, ale także dla zbawienia i uświęcenia wszystkich. Starają się o wspieranie ciągłego procesu odnawiania życia chrześcijańskiego karmiącego się tajemniczym pięknem liturgicznego dziedzictwa Kościoła. Parafie Kanoników dążą do tego, aby stać się ośrodkami modlitwy i autentycznego życia katolickiego zakorzenionego w bogatym i różnorodnym dziedzictwie naszej wiary – tak, aby być prawdziwymi ośrodkami Przywracania Świętości w Kościele naszych czasów.

Frontowe drzwi kościoła św. Jana Kantego ze sceną Narodzenia Pańskiego

_______

PRZYPISY TŁUMACZA:

[1] CR (łac.
Congregatio a Resurrectione Domini Nostri Iesu Christi) – skrót oznaczający przynależność do Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa, potocznie zwanego zmartwychwstańcami.

[2]
Sacrosanctum Concilium – konstytucja o liturgii świętej promulgowana przez Pawła VI w 1963 r.

[3]
Mediator Dei – encyklika o liturgii świętej wydana przez Piusa XII w 1947 r.

_______

Tłumaczenie na podstawie:
O. Dennis Koliński SJC, Canons Regular of St. John Cantius: A Restoration of the Sacred, „Via Sacra”, Volume XII, Number 1, winter 2009, s. 1–7, http://www.sanctamissa.org/via-sacra-winter-2009.pdf

Canons Regular of St. John Cantius: A Restoration of the Sacred opublikowano na stronie Sancta Missa w 2009 r.

Archiwalne numery „Via Sacra” są dostępne na stronie Canons Regular Of Saint John Cantius:
http://www.canons-regular.org/go/newsletter/



tłum. Luke7777777