piątek, 25 lipca 2008

Większość niemieckich biskupów sprzeciwia się papieżowi Benedyktowi XVI

Oświadczenie prasowe Inicjatywy Pro Sancta Ecclesia w I rocznicę Summorum Pontificum z 10.07.08 zamieszczone m.in. w niemieckim dzienniku Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Przed rokiem papież Benedykt XVI uznał tradycyjną Mszę św. za nadzwyczajną formę rytu rzymskiego. Miał on nadzieję, że zawarte w niej sacrum wpłynie na ożywienie formy z 1969 r.
„To, co dla poprzednich pokoleń było święte, również dla nas pozostaje święte i wielkie i nie może być nagle całkowicie zakazane lub, tym bardziej, uznane za szkodliwe. Wszystkim wyjdzie na dobre zachowanie bogactw, które wzrastały w wierze i modlitwie Kościoła i przyznanie im należytego miejsca.”
Większość niemieckich biskupów sprzeciwiła się jednak papieżowi i odmawia niemal wszystkim katolikom udziału w tej formie Mszy św., mimo iż składają oni stosowne prośby zgodnie z zapisami Motu proprio.
Pomimo tego, że papież ustanowił Komisję Ecclesia Dei organem wykonawczym i uznał za nieważne, wszystko to co mogłoby być przeciwne Motu proprio, Konferencja Episkopatu Niemiec przyjęła „Wytyczne”, które są sprzeczne z rzymskim dokumentem.
Wytyczne określają, że niedzielna Msza św. w tradycyjnej formie nie może być sprawowana w miejsce Mszy św. w formie z 1969 r. Ten zapis jest sprzeczny z opinią Przewodniczącego Komisji Ecclesia Dei, kardynała Hoyosa, który stwierdził, że było „najlepiej, jedną z niedzielnych Mszy św. w każdej parafii” w tej formie celebrować.
Ponadto biskupi zastrzegli sobie, na podstawie tych Wytycznych, udzielanie zezwoleń dla grup wiernych z różnych parafii. Na to kard. Hoyos: „Dlaczego miałby to być problem, jeśli są to ludzie z innych parafii? Jeśli się spotykają, stanowią stabilną grupę”.
W Niemczech udzielane zostają w związku z tym „zezwolenia” tylko na Msze św. w dni powszednie lub sporadycznie na Msze św. niedzielne w niedogodnych dla rodzin godzinach popołudniowych lub wieczornych.
Wielodzietne rodziny i starsi wiekiem wierni, bywają nawet zmuszani przez Kurie diecezjalne do przemieszczania się dziesiątki lub setki kilometrów, jeśli chcą uczestniczyć regularnie w niedzielnych Mszach św. w tej formie.
Kapłani donoszą nam o presji wywieranej przez Kurie, w przypadku gdyby chcieli spełnić żądania wiernych, do czego są oni przecież zobowiązani ze strony Rzymu. Kard. Hoyos: „Jest to szczególnie godne ubolewania, jeśli kapłanom poprzez restrykcyjne przepisy prawne, które zostały wydane w sprzeczności z intencjami papieża i prawem Kościoła, uniemożliwia się celebrowania Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego”.
Poza tym wiele Kurii wymaga dostarczenia nazwisk i adresów osób ubiegających się o zezwolenie i nie zadawala się przedstawieniem sytuacji przez proboszczów. Większość takich wiernych – szczególnie zaangażowanych w kościelnych organizacjach – obawia się znalezienia na czarnej liście. Udokumentowany jest przypadek, w którym Kuria, „w związku z podpisami sygnatariuszy” chce się przekonać o ich „silnej woli”.
Dlatego nasze Związki, stosownie do papieskiego Motu proprio, skierowały do Komisji Ecclesia Dei ponad 50 grupowych petycji wraz z prośbą o spełnienie zawartych w nich postulatów.
Apelujemy do niemieckich biskupów, aby porzucili swój sprzeciw wobec obowiązującego prawa kościelnego i woli papieża.
Apelujemy do katolików, dążcie wspólnie z nami w dalszym ciągu do tego, aby ta błogosławiona i dostojna Msza św. stała się osiągalna dla wszystkich.

Quantum potes, tantum aude.
Z całej duszy chwal Go śmiało.
(Z sekwencji Lauda Sion)

„Zjednoczenie Kół Inicjatywnych Katolickiego Laikatu i Kapłanów w krajach niemieckojęzycznych"
"Pro Sancta Ecclesia – Inicjatywa katolickiego Laikatu i Kapłanów."

poniedziałek, 7 lipca 2008

Poland for Tradition

The first Anniversary of Motu Proprio Summorum Pontificum celebrated in the former Benedictine Abbey of Mogilno, Central Poland at the weekend of 5-6.VII.2008




At the weekend of 5 to 6 July 2008, the First Meeting of Motu Proprio Summorum Pontificum Generation, kindly arranged by a couple of Bydgoszcz, Mr Krzysztof and Mrs Beata Zagozda, to celebrate the anniversary of the memorable day of 07.07.07 much longed for in our Catholic Poland, was held.


The participants gathered in a charming, former Benedictine Abbey that almost remembers the beginnings of Poland’s Christianization, currently undergoing major renovation.

There were approximately 50 participants who attended the meeting organized during the holiday season that is usually a bit difficult in terms of attendance, some people came just for a day.

There were two Tridentine Rite Masses celebrated by Rev. Tadeusz Kwiecień MIC (of Our Lady of Licheń Shrine) in the Mogilno Abbey’s Roman crypt, since the works in the upper part of the church, high altar inclusive, made it impossible this time. The first Missa Cantata was offered at 3p.m., shortly after arrival, with a’capella singing of Missa de Angelis, on the stone altar claimed the oldest in Poland, and we entrusted to Our Lord our Holy Father and His work. Our dear young priest, Rev. Wojciech Grzesiak of Archdiocese of Katowice was unable to come and offer Mass and was replaced by Rev. Tadeusz Kwiecień, as the former was taken to hospital. The special award of UNUM PRINCIPIUM, a Bydgoszcz-based traditional community, for the efforts and courage demonstrated by our dear Rev. Wojciech Grzesiak will be handed over to him shortly.

”How to organize ourselves” — address by
Krzysztof Zagozda, the main organizer.


“Custos Traditionis 2008” award truly merited by Father Grzesiak

Father Kwiecień MIC offering Mass in the Roman crypt
on the stone altar claimed the oldest in Poland.


The Elevation of the Host. Father Kwiecień
assisted by Tomasz Filipiak and Dominik Lang.


The Mass was followed by the solemn act of consecrating ourselves heart and soul to the Blessed Virgin Mary, whereby the participants implored the Mediatrix of All Graces to grant us new blessed fruits of the pontificate of Pope Benedict XVI.

The second Mass was offered at 6.30 early morning on Sunday for Rev. Wojciech Grzesiak in the sun rays getting through the narrow crypt window touching the very altar. The participants sang Missa XI Orbis Factor, again led by three Polish seminarians, Tomasz Wuczko, Sergiusz Orzeszko and deacon Grzegorz Śniadoch from the France-based Institute of the Good Shepherd, the latter awaiting his final ordination we are much looking forward to.

The first day also featured planting the evergreen yew tree, a symbol of Benedict XVI Pontificate, with a stone inscription reading “Cooperatores Veritatis”, Collaborators of the Truth, whereby everyone was welcome to take one or more out of 70 blessed saplings home to plant in the garden.

Deacon Grzegorz Śniadoch of the Good Shepherd Institute
sprinkling the yew tree with holy water.


Blessing a stone dedicated to Benedict XVI, Cooperatores Veritatis

The participants with the yew tree saplings, with Krzysztof Zagozda
(holding files), the main organizer.


The only Benedict XVI street in Poland with Anna Staszczyk,
treasurer of the Society of the Good Shepherd.


Then, during a conference, Tomasz Filipiak delivered an annual report on the implementation of Summorum Pontificum in Poland and a debate was held on more generous use of this significant document. According to the report, Tridentine Rite Masses are now regularly offered in Bytom, Kraków, Lublin, Poznań, Rzeszów, Toruń, Wałbrzych, Warsaw and Wrocław. Also, the very first masses since the 1970s reform were celebrated, among others, in Łódź (11.11.2007), Bydgoszcz (16.01.2008), Płock (1.06.2008), Koszalin (1.06.2008) and in some other places sporadically, incl. private Masses. How often it will now be possible to hear Mass in the new places, time will tell. There are also arrangements being made in Gdańsk, and we have already found a very committed priest, Rev. Piotr Baranowski. Will some other priests come out bravely of their hiding?

Day 1 closed with the address delivered by deacon Grzegorz Śniadoch talking about the future of Tradition in Poland and thereto-related difficulties and obstacles. We are much indebted to him for his faith and commitment and shall support him and other young Polish seminarians now studying at the Institute in France as much as we can.

Deacon Grzegorz Śniadoch IBP delivering a conference speech.

Sunday began with early morning Mass and a speech on how to arrange larger annual Traditional Pilgrimages to Czerwińsk (3 days) and to the Our Lady of Jasna Góra (Bright Hill) Shrine in Częstochowa (9 days), to thank our Black Madonna for all Her care and intercession followed by presentation of the Good Shepherd Institute, all delivered by deacon Grzegorz. The concept of lay fraternity revival was also discussed.

Then we enjoyed a guided tour round the abbey.


The meeting was enriched by Piotr Nastawski of Wałbrzych, South Poland, editor of www.sanctus.pl portal who came laden with interesting books, and a selection of CDs, incl. Gregorian Chant and other sacred music. So we are now looking forward to the development of Tradition in Poland, incl. valuable books and new recordings.

Next year 2nd anniversary venue is planned to be Our Lady of Licheń Shrine, much more spacious a place.

We wish to thank all attendees.

The Organizers

Photos (more in NRL photo album) by kind permission of Włodzimierz Bykowski (also responsible for our logo), Piotr Nastawski, and Anna Staszczyk.

Polska dla Tradycji

Pierwsza rocznica promulgacji motu proprio Summorum Pontificum w pobenedyktyńskim opactwie w Mogilnie sob.- ndz. 5-6.VII.2008r.



W dniach 5-6.VII.2008r. bydgoskie małżeństwo, Krzysztof i Beata Zagozda z Bydgoszczy, zorganizowało I Spotkania Pokolenia Summorum Pontificum, by uczcić I rocznicę promulgacji motu proprio Summorum Pontificum pamiętnego dnia 07.07.07, którego z utęsknieniem wyczekiwano w naszym katolickim kraju.

Uczestnicy zgromadzili się w uroczym, obecnie gruntownie restaurowanym, pobenedyktyńskim opactwie, które niemalże pamięta początki chrystianizacji Polski.

W spotkaniu uczestniczyło ok. 50 osób. Termin spotkań przypadł na okres wakacyjny, zatem nie wszyscy chętni mogli przyjechać, i niektórzy przyjechali tylko na jeden dzień.

W czasie spotkania O. Tadeusz Kwiecień MIC z licheńskiego sanktuarium NMP odprawił dwie Msze św. w krypcie mogileńskiego opactwa z uwagi na niemożność skorzystania ze świątyni spowodowaną renowacją kościoła, w tym ołtarza wielkiego. Pierwsza Msza św. śpiewana (Missa Cantata) została odprawiona o godz. 15.00 tuż po przybyciu uczestników, ze śpiewem a’capella Mszy VIII, Missa de Angelis, na ołtarzu uznanym za najstarszy w Polsce, gdzie modlono się w intencji Ojca Świętego i Jego dzieła. O. Tadeusz Kwiecień zastąpił drogiego nam młodego księdza Wojciecha Grzesiaka z Archidiecezji Katowickiej, który znalazł się w szpitalu i nie mógł przybyć i sprawować liturgii. Nagroda bydgoskiego Stowarzyszenia Unum Principium „Custos Traditionis” za wysiłek i odwagę ks. Wojciecha Grzesiaka zostanie mu wkrótce doręczona.

„Jak się zorganizować” — przemowa Krzysztofa Zagozdy,
głównego organizatora spotkań


Nagroda „Custos Traditionis 2008” dla
zasłużonego ks. Wojciecha Grzesiaka


O. Kwiecień MIC odprawia Mszę św. w romańskiej krypcie
na kamiennym ołtarzu, uznawanym za najstarszy w Polsce.


Wielkie Podniesienie. O. Kwiecień w asyście
Tomasza Filipiaka i Dominika Langa.


Po Mszy św. nastąpił akt poświęcenia Najświętszej Maryi Pannie, w którym uczestnicy błagali Pośredniczkę Wszystkich Łask o nowe błogosławione owoce pontyfikatu papieża Benedykta XVI.

Druga Msza św. została odprawiona w niedzielny poranek o godz. 6.30 w intencji ks. Wojciecha Grzesiaka w promieniach wschodzącego słońca padających wprost na ołtarz przez wąskie okno krypty. Uczestnicy odśpiewali niedzielną Mszę XI, Missa XI Orbis Factor, wtórując trzem polskim klerykom, Tomaszowi Wuczko, Sergiuszowi Orzeszko oraz diak.Grzegorzowi Śniadochowi z Instytutu Dobrego Pasterza z Francji. Diakon Grzegorz Śniadoch otrzyma niebawem oczekiwane przez nas święcenia prezbiteratu.

Pierwszego dnia na terenie opactwa uczestnicy zasadzili cis, wiecznie zielone drzewo, jako symbol pontyfikatu Benedykta XVI, kładąc przy tym kamień z napisem „Cooperatores Veritatis” - współpracownicy Prawdy, a każdy mógł ze sobą zabrać poświęcone drzewko do domowego ogrodu.

Dk. Grzegorz Śniadoch z IDP święci cisowe drzewko.

Poświęcenie kamienia na cześć Benedykta XVI, Cooperatores Veritatis.

Uczestnicy z sadzonkami cisów, z Krzysztofem Zagozdą
(z aktówką), głównym organizatorem.


Jedyna ulica Benedykta XVI w Polsce z Anną Staszczyk,
skarbnikiem Stowarzyszenia Dobrego Pasterza.


Następnie w czasie konferencji Tomasz Filipiak przedstawił raport roczny z realizacji dokumentu Summorum Pontificum w Polsce i odbyła się debata nt. możliwości hojniejszego korzystania z dobrodziejstw tego istotnego dokumentu. Zgodnie z raportem Msze św. w rycie trydenckim sprawowane są regularnie w następujących miastach: Bytomiu, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Rzeszowie, Toruniu, Wałbrzychu, Warszawie i Wrocławiu. Pierwsze Msze św. w starym rycie od czasu reformy lat 70-tych odprawiono m. in. w Łodzi (11.11.2007), Bydgoszczy (16.01.2008), Płocku (1.06.2008), Koszalinie (1.06.2008), zaś w pozostałych miejscach sporadycznie, licząc także Msze prywatne. Jak często wierni będą mogli wysłuchać Mszy św. w nowych miejscach – czas pokaże. Pewne przedsięwzięcia są podejmowane w Gdańsku, gdzie znalazł się bardzo zaangażowany ksiądz Piotr Baranowski. Czy inni księża też dzielnie wyjdą ze swego ukrycia?

Dzień pierwszy zamknęła przemowa diakona Grzegorza Śniadocha nt. przyszłości Tradycji w Polsce i związanych z nią trudnościami i przeszkodami. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni za wiarę i zaangażowanie i będziemy wspierać go i pozostałych młodych kleryków studiujących w instytucie we Francji wedle możności.

Przemówienie diak. Grzegorza Śniadocha na konferencji

Niedziela rozpoczęła się poranną Mszą św. i przemową diak. Grzegorza dotyczącą organizacji liczniejszej corocznej pielgrzymki do Czerwińska (3 dni) oraz Matki Bożej Jasnogórskiej do Częstochowy (9 dni), by podziękować Czarnej Madonnie za opiekę i wstawiennictwo. Następnie diakon Grzegorz nakreślił działalność Instytutu Dobrego Pasterza. Poruszono także temat ew. odrodzenia bractwa świeckiego.

Kolejnym punktem programu było zwiedzanie obiektów klasztornych z przewodnikiem.


Spotkanie ubogacił także Piotr Nastawski z Wałbrzycha, redaktor portalu www.sanctus.pl, który przybył z ciekawym księgozbiorem oraz ofertą płyt CD z muzyką sakralną, w tym chorałem gregoriańskim. Czekamy zatem cierpliwie na rozwój Tradycji w Polsce, w tym solidną lekturę i nowe nagrania.

W kolejnym roku, wedle planów organizatorów, drugim miejscem obchodzenia rocznicy ogłoszenia papieskiego dokumentu ma być sanktuarium maryjne w Licheniu, które jest miejscem znacznie obszerniejszym.

Dziękujemy wszystkim za uczestnictwo.

Organizatorzy

Zdjęcia (więcej w albumie NRL): Włodzimierz Bykowski (także autor logo), Piotr Nastawski i Anna Staszczyk.

środa, 14 maja 2008

Pełny tekst wywiadu kard. Hoyosa

W ślad za notką prasową o udzieleniu obszernego wywiadu dla jednej z włoskich gazet przez kard. Hoyosa, publikujemy poniżej jego pełne tłumaczenie na język polski:

Kardynał Dario Castrillon Hoyos, przewodniczący Komisji pontyfikalnej “Ecclesia Dei”, wyjaśnia, dlaczego Motu Proprio Benedykta XVI jest ogromnym duchowym bogactwem dla całego Kościoła oraz sposobem rozwiązywania problemów istniejących aż do dnia dzisiejszego.

Jego Eminencja jest zadowolony. Telefon w gabinecie na parterze, w pałacu byłego świętego Oficjum, żyje nowym życiem. A na biurkach gromadzi się korespondencja z całego świata. Po ogłoszeniu Motu Proprio, Komisja Pontyfikalna „Ecclesia Dei” rzeczywiście stała się ważnym ogniwem w watykańskim systemie organizacyjnym. „Teraz mam dwa razy więcej pracy niż gdy byłem w Kongregacji ds. Duchowieństwa”, zwierza się kardynał Dario Castrillon Hoyos, Kolumbijczyk, 79 lat, gorący zwolennik powrotu do domu lefebrystów i od 2000 roku przewodniczący Komisji. „Ecclesia Dei”, ustanowiona w celu prowadzenia stosunków z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X i grupami, które oscylują wokół Tradycji, stała się dziś nieuniknionym interlokutorem dla diecezji i parafii ze względu na kontrowersje związane z zastosowaniem rytu nadzwyczajnego.


- Eminencjo, jak wygląda bilans w kilka miesięcy po ogłoszeniu Motu Proprio?

“Poprzez Motu Proprio Papież chciał obdarzyć wszystkich szansą skorzystania z ogromnego bogactwa duchowego, religijnego i kulturalnego, jaki zawiera liturgia rytu gregoriańskiego. Motu Proprio powstało jako skarb do zaoferowania wszystkim, a nie w pierwszym rzędzie do wychodzenia naprzeciw lamentom i prośbom kogokolwiek. Wielu z tych, którzy wcześniej nie byli związani z tą nadzwyczajną formą rytu rzymskiego, odnosi się teraz do niej z wielkim szacunkiem. Spośród wiernych wyróżniłbym 3 grupy: tych, którzy związani są z Bractwem Kapł. św. Piusa X quasi organicznie; tych, którzy należą do Bractwa św. Piotra i w końcu grupę najważniejszą i najliczniejszą, na którą składają się osoby zafascynowane kulturą religijną wszechczasów, które odkrywają dziś duchową intensywność dawnego rytu, wśród których są liczni młodzi. W ostatnich miesiącach powstały nowe stowarzyszenia osób należących do tej ostatniej grupy.”


- Apropos bogactwa: niektórzy liturgiści podkreślają fakt, że ryt nadzwyczajny nie oferuje biblijnego bogactwa wprowadzonego przez nowy ryt...

“Ci nie przeczytali Motu Proprio, ponieważ Papież zapewnia, że te dwie formy muszą się wzajemnie ubogacać. I ewidentną rzeczą jest, że takie bogactwo liturgiczne nie idzie na marne. W nowym rycie z biegiem lat czyta się praktycznie całą Biblię, a ta jest bogactwem, które nie przeciwstawia się, lecz integruje się z rytem nadzwyczajnym.”


- Inna obiekcja dotyczy niebezpieczeństwa, iż oddzielne i różne celebracje mogą podzielić wspólnotę...

“To różnorodność, która ubogaca, to poszerzona wolność kulturalna, którą Papież śmiało wprowadza. Zresztą, w parafiach wiele jest różnic w celebracjach i nie chcę mówić tu o nadużyciach, ponieważ to nie nadużycia były głównym powodem powstania Motu Proprio.”


- Wasz sekretarz, Camille Perl, zapowiedział, że niebawem pojawi się dokument objaśniający Motu Proprio. Kiedy on wyjdzie?

“To kardynał Bertone zapowiedział go i miał do tego prawo. Ale ja, który służę Papieżowi, zapowiem go tylko wtedy, kiedy powie Papież. Nasza Komisja doniosła mu, że z każdej części świata napływają pytania, bardzo wiele z nich jest usprawiedliwionych, inne wynikają z braku wiedzy. Jedynie Ojciec Święty powie, czy i kiedy należy sporządzić taki dokument.”


- Jak brzmią pytania, które napłynęły i które zasługiwałyby na odpowiedź?

„Pierwsze pytanie dotyczy łaciny, ponieważ – jak mówi się – celebrowanie w języku, którego się nie zna, nie jest słuszną rzeczą. Niestety, seminarzyści ale też i niektórzy kapłani nie uczyli się jej, toteż trudno jest im celebrować w formie nadzwyczajnej. By móc to zrobić musieliby przynajmniej znać kanon Mszy św., część Konsekracji. My w „Ecclesia Dei” uzbrajamy się, przygotowujemy spotkania, kursy i komunikację informatyczną celem głębokiego poznania dawnej liturgii. Niektóre kursy odbywają się już we Francji, Niemczech, Brazylii, w Ameryce środkowej i Stanach Zjednoczonych. W Toledo w Hiszpanii, na przykład, rozważa się, czy należy utworzyć dodatkowe seminarium celem przygotowania do rytu nadzwyczajnego, albo przeprowadzić specjalne kursy w diecezjach. Ogólnie rzecz biorąc zauważa się zainteresowanie powrotem łaciny w środowiskach akademickich. Smutną rzeczą było stwierdzić porzucenie nie tylko tego języka, ale i pewnych treści teologicznych związanych z semantyczną precyzją języka łacińskiego.”


- Inny problem to brak kapłanów...

„Jeśli w jednej diecezji brakuje księży i tylko 3 lub 4 wiernych prosi o ryt nadzwyczajny, słuszną rzeczą jest uważać, że trudno będzie spełnić tę prośbę. Aczkolwiek, intencją Papieża jest udzielenie tego skarbu dla dobra Kościoła, tam gdzie brakuje księży, lepiej będzie zaoferować celebrację według rytu nadzwyczajnego w jednej z niedzielnych mszy w parafii. Byłaby to msza dla wszystkich i wszyscy, także młode pokolenia, skorzystałyby z bogactwa rytu nadzwyczajnego, na przykład z tych momentów kontemplacji, które zanikły w nowym rycie.”


- Zatem, JE twierdzi, że nawet jeśli nie ma silnej i stabilnej grupy, planuje się w przyszłości oferowanie jednej niedzielnej Mszy w rycie nadzwyczajnym?

„Raczej tak. Z drugiej strony owa możliwość została już jednogłośnie zaaprobowana w roku 1986 przez komisję kardynalską, której członkiem był również kardynał Ratzinger, ale wówczas nie miała władzy wykonawczej. Teraz jestem pewny, że ta możliwość mogłaby zostać zrealizowana.”


- Inną rzeczą, jaką należy wyjaśnić, jest określenie „silna i stabilna grupa”. Co JE dokładnie ma na myśli?

„To pytanie o sens: dlaczego stwarzać problemy, jeśli osoby proszące o ryt pochodzą z różnych parafii? Jeśli się zjednoczą i wspólnie poproszą o Mszę św. (w starym rycie), staną się stabilną grupą, nawet jeśli wcześniej się nie znały. Także liczba jest kwestią dobrej woli. W niektórych parafiach, zwłaszcza na wsi, liczba osób uczestniczących w zwyczajnej Mszy św. w dni robocze, wynosi 3 albo 4 osoby i tak samo jest z wieloma domami zakonnymi. Gdy te same 3 osoby poproszą o Mszę w rycie nadzwyczajnym, czy duszpasterską rzeczą byłoby konieczne odmówienie im?


- Przyszły dokument powinien być zatem bardziej ukierunkowany na prośby tych nielicznych osób?

„Tak, ale trzeba rozumieć go nie jako coś, co działa na szkodę innych, większości, ale dla ich ubogacenia i unikając zawsze najmniejszej formy przeciwstawienia się.”


- Jest jeszcze problem związany z sakramentami, mam tu na myśli ryt święceń albo bierzmowania, który odnosi się do kodeksu innego prawa kanonicznego i używa różnych formuł...

“Na pierwszy rzut oka z pewnością jest parę problemów związanych z porządkiem sakralnym, bierzmowaniem i tym, co dotyczy różnorodności kalendarzowej. W porządku sakralnym dawnej formy była tonsura, święcenia mniejsze i subdiakonat. Ta forma jest jeszcze w użyciu i będzie nadal używana w instytutach związanych silnie z dawnym rytem, jak Bractwo św. Piotra, Bractwo Kapł. Św. Piusa X i inne. Odnośnie bierzmowania, zanim wydano Motu proprio, Kongregacja Doktryny Wiary wyjaśniła, że nie ma konfliktu między dwiema formułami, ponieważ zarówno nowa formuła, jak i stara cieszą się ważnością i to samo mówi się w przypadku innych sakramentów, gdzie formuła jest inna. Jeśli chodzi o kalendarze, które nie zawsze zgadzają się, istotnie pojawiają się problemy, np. w przypadku świąt patronów parafii, sanktuariów, zgromadzeń i instytutów religijnych, itd. Z ostrożnością i roztropnością wydane zostaną niezbędne rozporządzenia i także tym zajmuje się Komisja „Ecclesia Dei.”


Jakie czasy JE przewiduje dla pojednania z Bractwem Kapł. Św. Piusa X?

„Są pozytywne sygnały, prowadzony jest nieprzerwany dialog. Jeszcze kilka dni temu napisałem nowy list do JE Fellay’a, przełożonego Bractwa, jako odpowiedź na jeden z jego poprzednich listów. Oprócz spotkań i korespondencji, rozmawiamy także przez telefon. Uważam za możliwe pojednanie się z Bractwem św. Piusa X ponieważ, - jak często mawialiśmy w „Ecclesia Dei” -, nie chodzi tu o prawdziwą schizmę, lecz o anormalną sytuację, powstałą po „schizmatyckim czynie” JE Lefebvre polegającym na udzieleniu święceń bez mandatu papieskiego, więcej, wbrew wyrażonej woli papieża. Ufam całym sercem, że Ojciec Święty zdoła zszyć tkaninę Kościoła poprzez powrót tych braci do pełnej łączności. Na zawsze pozostanie parę różnic, jak to zawsze było w historii Kościoła.”


- Ale w przypadku lefebrystów jest również problem akceptacji dialogu ekumenicznego...

„Tak, istotnie są trudności z interpretacją tekstów soboru i pewnymi konkretnymi praktykami ekumenicznymi, ale żaden biskup Bractwa św. Piusa X nie powie, że nie trzeba dążyć do jedności chrześcijan.”


- Czy po ogłoszeniu Motu Proprio ktoś z Bractwa św. Piusa X powrócił do łączności z Watykanem?

„Tak, a inni też mają taką wolę. Ja jednakże mam nadzieję, że przybędzie cała grupa, nie chcę, aby się podzielili. Aczkolwiek jeśli przyjdzie jedna osoba i powie, że chce być w jedności z Papieżem, trzeba ją przyjąć. Motu Proprio zbliżyło także inne osoby. Na przykład ubiegłego 28 marca otrzymałem list od pewnego biskupa, niekatolickiego, który zdecydował się wstąpić do Kościoła Katolickiego wraz z innymi biskupami i księżmi, którzy celebrują Mszę Trydencką.”


- Czy nowe funkcje “Ecclesi Dei” nie kolidują z posługą biskupów?

„Papież, który jest autorytetem w całym Kościele, dla każdego z wiernych i biskupów, ustanowił w Motu Proprio nowe normy i Komisja Pontyfikalna jest jedynie jednym z narzędzi do dyspozycji Wikariusza Chrystusowego, aby mógł zrealizować swoje postanowienia. „Ecclesia Dei” jest uważna na wdrażanie Motu Proprio w braterskiej harmonii, zrozumieniu i współpracy z biskupami. Należy unikać sytuacji poróżniających pasterzy, jakie stwarzałyby osoby, grupy czy instytucje z powodu Motu Proprio. Pasterze, posłuszni Papieżowi, z pewnością okażą zrozumienie dla tych wiernych, którzy mają szczególne zamiłowanie do tradycji liturgicznej. U biskupów, którzy skontaktowali się z nami, spotykałem się zawsze ze zrozumieniem.”


- We wstępie do nowego wydania Kompendium liturgicznego z Trimeloni, JE pisze, że Papież posługuje się Komisją Pontyfikalną „Ecclesia Dei”, aby poprzez różnorodność form kultu mogło zajaśnieć bogactwo skarbów wiary i duchowości Oblubienicy Chrystusa. Na czym polega różnica między liturgią Jana XXIII i tą zreformowaną przez Pawła VI?

“Papież Jan włączył również i liturgię do swego pragnienia dialogu Kościoła ze współczesną kulturą. Paweł VI nadał kształt reformom powstałym z owego pragnienia. Duch Święty, który zawsze towarzyszy Kościołowi, inspiruje konieczne zmiany w każdym momencie historii, bez gwałtownego przerwania procesu udoskonalania, który Sam zainspirował. Benedykt XVI tym Motu Proprio łączy bogactwa dwóch pomników owego procesu, usuwając w ten sposób zakłopotanie tych, którzy sądzili, że w liturgii miał miejsce rozłam nie do przyjęcia.


- Po przekształceniu modlitwy w Wielki Piątek były głosy, że w dialogu chrześcijan z żydami wraca się wstecz o 40 lat. Czy JE oczekiwał takich słów krytyki?

„Czy nie jest dobrą rzeczą modlić się za naszych braci, synów Abrahama? Abraham jest ojcem wiary, ale w kontekście zbawienia, gdzie oczekuje się Mesjasza. A Mesjasz przybył. W Dziejach Apostolskich czytamy, że pewnego dnia nawróciło się 5 tys. Żydów. Nie kwestionuję modlitwy nowego rytu, ale uważam za doskonałą tę aktualną według rytu nadzwyczajnego. I chętnie modlę się o nawrócenie tak wielu moich drogich żydowskich przyjaciół, gdyż naprawdę wierzę, iż Jezus jest Synem Bożym i Zbawicielem wszystkich ludzi.”

czwartek, 8 maja 2008

Kardynał Castrillon Hoyos o Mszy św.

Poniżej zamieszczamy tłumaczenie wypowiedzi Kardynała Castrillona Hoyosa, jednego z bliskich współpracowników Papieża Benedykta XVI, który stoi na czele Papieskiej Komisji "Ecclesia Dei". Nagranie tej wypowiedzi, przetłumaczonej na język angielski, można usłyszeć na stronie promującej instruktażowe nagranie do nauki celebracji Mszy św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

Z wielu zakątków Kościoła przychodzi pytanie: „Co to jest Motu Proprio Summorum Pontificum”?

Cóż się dzieje i jaki jest cel obwieszczenia przez Papieża w sposób spontaniczny, z własnej woli, powszechnego prawa, którym jest Motu Proprio Summorum Pontificum?

Kościół od ponad tysiąca lat sprawował Mszę św. w rycie zwanym Mszą św. Piusa V. Ryt ów przyniósł jedność wiary i stał się jednolitym i jednakowym sposobem wyrażania uwielbienia Pana Boga, uobecniając na ołtarzu w sposób bezkrwawy Ofiarę Krzyżową. Nasza katolicka wiara uczy nas, że Msza św. jest Ofiarą Krzyżową. Odwieczny, klasyczny ryt pielęgnuje świętość ciszy, kontemplację i co więcej, jednocześnie uobecnia w pięknie bogactwa liturgii Pana Jezusa Chrystusa, Jego zwycięstwo nad śmiercią i grzechem.
Dlatego właśnie Ojciec Święty daje w darze Kościołowi Świętemu nie w sposób obligatoryjny, lecz tak po prostu, skarb dawnego rytu, poprzez który Kościół może się uświęcać. W całym swoim bogactwie liturgicznym, całym bogactwie duchowym, we wszystkich modlitwach, tak doskonale zachowanych na przestrzeni wieków, wszystko to jest ofiarowane dziś przez Rzym wszystkim, jako dar dla wszystkich.
Nie jest to jedynie dar dla tzw. „tradycjonalistów”— nic podobnego — jest to dar dla całego Kościoła Katolickiego. A ponieważ jest on darmo dany przez Ojca Świętego, Ojciec Święty udziela go poprzez cudowną strukturę Kościoła, obejmującą parafie, kapłanów i kapelanów w kaplicach, w których sprawują oni Eucharystię, a ci, na mocy woli Wikariusza Chrystusa, muszą spełnić prośby i żądania wiernych dotyczące sprawowania tej właśnie Mszy i mają obowiązek im ją zapewnić.
I nawet jeżeli wierni się o nią specjalnie nie starają ani nie dopominają, duszpasterze winni ją udostępnić, tak aby wszyscy mieli dostęp do skarbu starej liturgii Kościoła. To jest właśnie nadrzędny cel Motu Proprio — duchowe i teologiczne bogactwo. Ojciec Święty pragnie, aby ta forma Mszy św. stała się w parafiach formą powszechną, aby w ten sposób młode pokolenia mogły poznać ten ryt.
Jestem bardzo szczęśliwy, widząc instruktaż video, stworzony z myślą o kształceniu księży — i nie tylko księży lecz także wiernych, którzy przez tak wiele lat znali jedynie nową mszę, aby móc przybliżyć im tę formę rytu rzymskiego. Nagranie video zostało opracowane celem kształcenia duszpasterzy, tak aby umożliwić im sprawowanie Mszy św. z należytą czcią, świętością i pobożnością, z miłością, w sposób zgodny z jej szczególnymi wymaganiami. Dlatego też inicjatywa ta jest bardzo pożądana, a ja — jako przewodniczący Pontyfikalnej Komisji "Ecclesia Dei" w Rzymie — wraz za kardynałami, będącymi jej członkami, konsultantami oraz personelem, oddelegowanymi do tych programów pragnę podziękować Matce Angelice i wszystkim zaangażowanym w pomoc w projekcie za ich wysiłki na rzecz pomocy księżom w ofiarowaniu z większą godnością wszystkim członkom Kościoła skarbu klasycznego rytu.
Dziękuję.

tłumaczenie: Anna Kaźmierczak


niedziela, 9 grudnia 2007

Pierwszy polski biskup metropolita uczestniczy w tradycyjnej liturgii

W drugą niedzielę Adwentu, w Mszy św. odprawianej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w Lublinie, uczestniczył Metropolita lubelski JE ks. abp Józef Życiński. Szacowny gość przybył do szczelnie wypełnionego przez wiernych Kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, błogosławiąc zgromadzonym w czasie procesji do ołtarza.
Ks. Arcybiskup odmówił modlitwy u stopni ołtarza oraz odczytał Introit. Po Ewangelii, wygłoszonej przez kapłana celebrującego Mszę św., J. Ekscelencja zwrócił się do zgromadzonych z kazaniem.
W pierwszych słowach abp Życiński podziękował miejscowemu środowisku, za troskę wkładaną w zachowanie tradycji liturgicznej. Wskazał na konieczność przedsięwzięcia takiej misji, za co wyraził swoją wdzięczność zgromadzonym. Stwierdził także, że w Kościele jest miejsce dla wielu rytów, obrządków i form kultu. Jako przykład przywołał liturgię w rycie ambrozjańskim, sprawowaną po dziś dzień w Mediolanie. Ta różnorodność świadczy bowiem o bogactwie Kościoła.
Nawiązując do słów Ewangelii, przypadającej na II niedzielę Adwentu, abp Życiński przywołał postać św. Jana Chrzciciela, zauważając, że misją świętego było głoszenie Chrystusa, natomiast kwestią w gruncie rzeczy nieistotną z punktu widzenia tej wielkiej misji, był ubiór tego wielkiego męża. Św. Jan Chrzciciel nie chlubił się przed ludźmi, że odziany jest w skórę z wielbłąda i żywi się szarańczą. Naśladując wzór dany nam przez proroka, powinniśmy my także, w pierwszym rzędzie, skupić się na Chrystusie, który ma być głównym celem naszego chrześcijańskiego życia. Nie możemy zaś ulegać pokusie, by najważniejszą dla nas rzeczą stały się formy, poprzez które zbliżamy się do Zbawiciela. Musimy kontemplować Pana Jezusa, a nie kształt liturgii, która jedynie wyraża wiarę w Niego.
Abp Życiński przestrzegł osoby przywiązane do tradycji przed pokusą wyróżniania się od innych, podkreślania różnic, które wprowadzają zamieszanie w Kościele. Ostrzegł także przed idealizowaniem okresu przedsoborowego, oraz kierowaniem się w codziennej działalności sentymentalizmem za czasami minionymi. Zaznaczył, że gdyby nie Sobór, nie mielibyśmy Papieża Polaka, nie mielibyśmy tylu wspaniałych encyklik, nie mielibyśmy także takiego wspaniałego rozkwitu ruchów i inicjatyw katolickich. Osoby chorobliwie spoglądające za siebie Arcybiskup porównał do żony Lota, która przez takie postępowanie zamieniła się w słup soli. "A my mamy być przecież solą ziemi!" - apelował pasterz Kościoła lubelskiego.
Kaznodzieja stwierdził, że chrześcijanie w swojej pracy nad uświęceniem, nie powinni skupiać się na rzeczach drugorzędnych. Jako przykład przywołał zdarzenie z czasów rewolucji październikowej; w dniu gdy władzę w Rosji przejmowali bolszewicy, synod kościoła prawosławnego radził nad kolejnością zajmowaną przez swoich dostojników w czasie procesji. Także my, w dzisiejszych czasach, musimy starać się rozeznać istotne wyzwania współczesności, a nie udawać, że czas stanął w miejscu. „Wicher dziejów jest symbolem działania Ducha świętego” – zaznaczył Arcybiskup, zachęcając wiernych do zaangażowania się w rozwiązywanie problemów, które aktualnie stoją przez Kościołem.
Po wygłoszonym kazaniu abp Życiński udzielił zgromadzonym specjalnego błogosławieństwa odpustowego w języku łacińskim. Niestety, obowiązki nie pozwoliły mu wziąć udziału w całej Mszy św., którą zmuszony był opuścić przed Offertorium. Obecność dostojnego gościa i ciepłe słowa skierowane do zgromadzonych na długo pozostaną w pamięci uczestników liturgii. Miejmy także nadzieję, że ojcowskie przestrogi wypowiedziane przez Arcybiskupa ze szczerą troską, pobudzą wszystkich do głębokiej refleksji i przemyśleń

środa, 7 listopada 2007

Abp Ranjith o rebelii przeciw Ojcu Świętemu

Portal katolicy.net zamieszcza tłumaczenie wywiadu udzielonego przez Sekretarza Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, abpa Malcolma Ranjitha Patabendige, Brunonowi Volpe w serwisie Petrus:

Ekscelencjo, jak odebrane zostało motu proprio Benedykta XVI liberalizujące odprawianie Mszy świętej w rycie trydenckim? Niektórzy w samym środku Kościoła kręcili nosami...

Były zarówno reakcje pozytywne, jak i nie ma sensu zaprzeczać, że również krytyka i opozycja, nawet ze strony teologów, liturgistów, księży, biskupów, a nawet kardynałów. Powiem wprost, że nie rozumiem zastrzeżeń i dlaczego nie powiedzieć rebelii przeciw papieżowi, który jest następcą św. Piotra. W szczególności biskupi przysięgali wierność Ojcu św.: czy nie mogą być konsekwentni i wierni swym zobowiązaniom?

Co zdaniem Ekscelencji powoduje te wystąpienia przeciw motu proprio?

Jak Panu wiadomo, w niektórych diecezjach wydano wytyczne interpretacyjne, które w niezaprzeczalny sposób mają na celu ograniczenie papieskiego motu proprio. Działania, które stoją za nimi, to z jednej strony uprzedzenia natury ideologicznej, a z drugiej strony najcięższy grzech: pycha. Powtórzę: wzywam wszystkich do posłuchania papieża. Jeśli Ojciec św. zdecydował wydać motu proprio, miał ku temu powody, które w pełni podzielam.

Decyzja Benedykta XVI aby uwolnić mszę trydencką wydaje się być sprawiedliwym remedium przeciw wielu nadużyciom liturgicznym, które niestety wydarzyły się po II Soborze Watykańskim wraz z nową mszą.

Nie chcę krytykować nowej mszy. Ale śmieję się gdy słyszę, jak nawet moi znajomi mówią, że w pewnej parafii jest święty ksiądz. Święty z powodu swych kazań czy też sposobu mówienia. A msza święta jest ofiarą, darem, tajemnicą, niezależnie od księdza, który ją odprawia. To bardzo ważne, wręcz podstawowe, by księdza pozostawić na boku, gdyż bohaterem Mszy jest Chrystus. Dlatego nie mogę zrozumieć celebracji eucharystycznych zmienionych w przedstawienia z tańcami, piosenkami i brawami, jak często zdarza się to na nowej mszy.

Kongregacja Ekscelencji wiele razy piętnowała nadużycia liturgiczne.

Tak. Jest wiele martwych dokumentów, które niestety skończyły swój żywot na zakurzonych półkach czy co gorsza w koszach na śmieci.

Inna sprawa: często słyszy się długie kazania.

To również jest nadużycie. Jestem przeciwnikiem tańców i braw w środku Mszy, która przecież nie jest cyrkiem czy stadionem. Jeśli chodzi o homilie, jak określił papież, muszą one odpowiadać wyłącznie aspektowi katechetycznemu, unikając tematów socjologicznych, czy luźnych pogadanek. Na przykład, często księża mówią o polityce, bo nie przygotowali się dobrze do homilii, która przecież wymaga przecież żmudnego ślęczenia. Nadmiernie długa homilia jest synonimem złego przygotowania: dobry czas na kazanie to około 10 minut, nie więcej niż 15. Należy uświadomić sobie, że kulminacyjnym momentem celebracji jest misterium eucharystyczne, które nie oznacza degradowania Liturgii Słowa, lecz wyjaśnia w jaki prawidłowy sposób powinna dziać się liturgia.

Wracając do motu proprio: niektórzy krytykują używanie łaciny podczas mszy.

Ryt trydencki jest częścią tradycji Kościoła. Papież wyjaśnił dokładnie motywy swego działania, jako akt wolności i sprawiedliwości wobec tradycjonalistów. A co do łaciny, chciałbym podkreślić, że łaciny nigdy nie zniesiono, a co więcej, gwarantuje ona powszechność Kościoła. I powtórzę: wzywam księży, biskupów i kardynałów do posłuszeństwa i odłożenia na bok wszelkiego rodzaju pychy i uprzedzeń.

Przełożył: Tomasz Dajczak