sobota, 26 listopada 2011

Warszawa: Adwent i święta u św. Klemensa A.D. 2011

Msza święta trydencka w kościele św. Klemensa (ul. Karolkowa 49) sprawowana jest w niedziele o godz. 14. W niedziele adwentowe o godz. 13:40 Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. W tygodniu Msza święta sprawowana jest w dni wyznaczone o godz. 9:30 lub 19:30.

Dokładny terminarz mszalny na grudzień 2011:

1, 2, 3 XII – PIERWSZY CZWARTEK, PIĄTEK, SOBOTA MIESIĄCA godz. 19:30. Po Mszy świętej adoracja Najświętszego Sakramentu do godz. 21

8, 9, 10 XII godz. 19:30

12, 13, 14 XII godz. 9:30

15, 16, 17 XII - REKOLEKCJE ADWENTOWE godz. 9:30 oraz 19:30; głosić je będzie ks. Marek Grabowski FSSP

19, 20, 21 XII godz. 9:30

22, 23 XII godz. 19:30

24 XII - PASTERKA godz. 21:45

25, 26 XII – BOŻE NARODZENIE godz. 14:00 oraz 19.30

27 XII godz. 9:30 – św. Jana, Ap. i Ew., po Mszy świętej poświęcenie wina.

28 XII godz. 9:30 – św. Młodzianków, po Mszy świętej błogosławieństwo dzieci.

29, 30 XII godz. 19:30

31 XII - SYLWESTER godz. 19:30 adoracja Najświętszego Sakramentu i dziękczynne Te Deum. Msza święta godz. 20:30

piątek, 25 listopada 2011

Lublin: Msze w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w grudniu

Podajemy terminy celebracji Mszy Świętych w Nadzwyczajnej Formie Rytu Rzymskiego sprawowanych w miesiącu grudniu w Kościele Rektoralnym pw. Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Staszica 16a:

1 grudnia (czwartek), 18:00 - Msza wotywna o Chrystusie Najwyższym Kapłanie;
4 grudnia (niedziela), 9:00 - Druga Niedziela Adwentu;
8 grudnia (czwartek), 17:30 - Niepokalanego Poczęcia NMP;
11 grudnia (niedziela), 9:00 - Trzecia Niedziela Adwentu;
15 grudnia (czwartek), 17:30 - Feria Adwentu - Rekolekcje;
16 grudnia (piątek), 17:00 - Piątek Suchych Dni Adwentu - Rekolekcje;
17 grudnia (sobota), 17:00 - Sobota Suchych Dni Adwentu - Rekolekcje;
18 grudnia (niedziela), 9:00 - Czwarta Niedziela Adwentu;
22 grudnia (czwartek), 18:00 - Feria Adwentu;
25 grudnia (niedziela), 0:00 - Boże Narodzenie - Pasterka;
25 grudnia (niedziela), 9:00 - Boże Narodzenie;
26 grudnia (poniedziałek), 9:00 - Św. Szczepana;
29 grudnia (grudzień), 18:00 - Czwartek w oktawie Bożego Narodzenia.

Wszelkie bieżące informacje dotyczące sprawowania tradycyjnej liturgii w Lublinie dostępne są również na stronie www.introibo.pl oraz w serwisie facebook pod adresem www.facebook.com/KRR.Lublin

czwartek, 24 listopada 2011

O liturgii "poddawanej wysublimowanej postaci gwałtu"




Czyżby uczestnictwo w Eucharystii miało dziś być tak niebezpieczne, że może grozić utratą wiary? Co skłania do stawiania tak odważnej tezy? Jak sugeruje autor niniejszej książki: „Chrześcijańska liturgia poddawana jest w naszej epoce wysublimowanej postaci gwałtu. Jej obrzędy i symbole poddawane są desakralizacji. Zastępowane są świeckimi gestami”.

Ks. Nicola Bux staje w obronie prawdziwego ducha liturgii, wskazując na istotny sens odnowy, krytykując z żarliwym uporem wszelkie niewłaściwe tendencje i praktyki, które przekreślają sacrum liturgii. Jednocześnie odpowiada na, wydawać by się mogło, podstawowe pytania: Kiedy została odprawiona pierwsza Msza Święta? Jak powinien wyglądać kościół? Czy współczesna muzyka i sztuka sakralna nie są przesiąknięte kiczem? Czy można Mszę Świętą odprawiać „po swojemu”? Co to jest puryfikaterz? Co symbolizują kolory szat liturgicznych? Wszystkie swoje rozważania autor popiera dokumentami Kościoła katolickiego, a w szczególności nauczaniem Benedykta XVI.


Nicola Bux – duchowny katolicki, profesor liturgiki i sakramentologii w Instytucie Teologii Ekumeniczno-Patrystycznej w Bari. Jest konsultantem Kongregacji Nauki Wiary i Kongregacji ds. Świętych oraz Urzędu Papieskich Celebracji Liturgicznych, a także autorem licznych publikacji, m.in. Il Signore dei Misteri, Eucaristia e relativismo, Cantagalli.

Imprimatur
Kuria Metropolitalna w Krakowie
bp Jan Szkodoń, wikariusz generalny

Wydawnictwo Św. Stanisława BM
Archidiecezji Krakowskiej

ISBN 978-83-7422-379-9

liczba stron: 226
oprawa: miękka
format: 140 x 210 mm

środa, 23 listopada 2011

Kapłan i obrzędy Komunii

Publikujemy tłumaczenie kolejnego z serii tekstów, które zostały opublikowane przez Urząd Celebracji Liturgicznych Stolicy Apostolskiej z okazji Roku Kapłańskiego, który miał miejsce w latach 2009-2010:

Kapłan i obrzędy Komunii

Liturgia przygotowuje na przyjęcie Eucharystii
Kapłan zbliżając się do obrzędów Komunii podczas Mszy przygotowany jest przez Modlitwę Eucharystyczną którą właśnie skończył odmawiać, do wiedzy iż „moc słów i działania Chrystusa oraz moc Ducha Świętego sprawia, że pod postaciami chleba i wina uobecnia się sakramentalnie Ciało i Krew Chrystusa, Jego ofiara złożona na krzyżu raz na zawsze.” [1]
Ponadto, gdy zbliża się moment kiedy kapłan i lud przyjmują Świętą Eucharystię; tzn. gdy przygotowują się do spożycia Ciała Chrystusa oraz do wypicia Jego Krwi, możemy odwołać się do mowy Jezusa w Kafarnaum, która przedstawia przyjęcie Błogosławionej Eucharystii tak jako nadejście jak i spotkanie.[2]
W kontekście nadejścia, Ewangelia wg św. Jana mówi: „Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu.” [3] Jako spotkanie, Eucharystia jest przedstawiona jako wyrażenie relacji w Trójcy Świętej wyrażanej przez synowski stosunek Boga do jego Ojca w Niebie. Jezus tłumaczy: „Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: kto wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia.” [4] „Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie.” [5] Konsekwentnie, osobiste i publiczne przygotowanie na Eucharystię, które obrzędy Komunii tak wyraźnie wzmacniają zarówno w zwyczajnej i nadzwyczajnej formie, nie przysposabia kapłana i innych do przyjęcia „rzeczy”, lecz osoby. Jak podsumował to Romano Guardini, „Nie to lecz On, najwyższa Osoba chwalona przez całą wieczność”. [6]
W formie zwyczajnej (wg mszału Pawła VI), lud stoi aby rozpocząć obrzędy Komunii, odprawiane przez kapłana. Symbolicznie, obraz kapłana przy środku ołtarza, z ludem stojącym wokół, oddaje Kościół będący z Chrystusem w Niebie na końcu świata. Kapłan rozpoczyna Pater Noster, które potem jest wypowiadane lub śpiewane przez wszystkich. Różni autorzy wskazują na słowa którymi Jezus nauczył nas się modlić z ufnością i których używamy przed przystąpieniem do Eucharystii.
Ojcze Nasz
Teksty komentarzy św. Cypriana na temat Modlitwy Pańskiej są przypisane Urzędowi Czytań na jedenasty tydzień czasu zwykłego w Liturgia Horarum aby uczyć nas większego doceniania ich znaczenia. [7] Doradzają one kapłanowi pamiętać, że każde odmówienie Pater Noster jest aktem eklezjalnym, mającym swe skutki również dla życia innych. Św. Cyprian napisał: „Przede wszystkim, nauczyciel pokoju i jedności nie kazał nam modlić się samemu i w prywatny sposób, tak że każdy modli się za siebie. Nie mówimy: ‘Ojcze Mój, któryś jest w niebie’ lub ‘Chleba mojego powszedniego.’ […] Nasza modlitwa jest publiczna i za wszystkich, i kiedy modlimy się, robimy to nie za jedną osobę lecz za cały lud, ponieważ wszyscy jesteśmy jednością.” [8]
Libera nos kontynuuje w harmonijny sposób wyjaśnienie nam skutków Pater Noster i opisuje ludzką niegodność i potrzebę wybawienia, z którą zbliżamy się do Eucharystii. Kapłan, modlący się w imieniu wszystkich, przypomina z jednej strony o tym wszystkim co niszczy nasz pokój w życiu, pełnym grzechu i niepokoju, a z drugiej strony o radosnej nadziei wzbudzanej przez przyjście Pana. Lud kończy modlitwę wersetem wyrażającym oczekiwanie, iż Pan wypełni jego obietnicę bycia wychwalanym w nim. Modlitwa Domine Iesu Christe przenosi punkt ciężkości z naszych grzechów i niepokojów na wiarę Kościoła, która oczekuje pokoju i jedności Królestwa w spełnieniu woli Bożej. Następnie kapłan rozkłada swe ręce i wymienia pozdrowienie ze zgromadzeniem: Pax Domini sit semper vobiscum. Et cum spiritu tuo.
Znak pokoju
Fizyczne przekazanie sobie znaku pokoju nie jest obowiązkową częścią liturgii. Diakon lub kapłan mogą do tego zaprosić wszystkich. [9] Kontrowersje dotyczące tego, kiedy znak pokoju może być uważany za bardziej stosowny podczas liturgii, są częścią dyskusji innej niż ta opisująca w jaki sposób zostaje on wykonany. Mszał zawiera rozróżnienia eklezjologiczne. Nie jest to rzecz jasna moment kiedy formalność ustępuje nieformalności, lecz moment kiedy ludzka intymność będąca integralną częścią porządku, ujawnia się w stosownych proporcjach. „Jest to rytualna wymiana, a nie codzienne pozdrowienie.” [10] Św. Tomasz z Akwinu wyraził tę relację między intymnością a porządkiem w swym pięknym hymnie do Najświętszego Sakramentu „Pange Lingua”, który śpiewany jest w Wielki Czwartek i Corpus Christi w liturgii rzymskiej. [11] Werset trzeci obrazuje: „W noc ostatnią, przy Wieczerzy,z tymi, których braćmi zwał, pełniąc wszystko jak należy.” [12]
Kapłan przekazuje pax diakonowi lub ministrantowi. Nie jest wyobrażalnym opuszczenie prezbiterium w celu pozdrowienia wiernych w nawie, więc wierni wymieniają znak pokoju z tymi obok nich. Przepisy rozróżniają te równoległe działania, tak żeby uniknąć eklezjologicznych nieporozumień mogących wyniknąć z modelu czysto horyzontalnego. Konkretne punkty przestankowe w zdaniu potwierdzają te rozróżnienia: „Wszyscy, zgodnie z lokalnym zwyczajem, dają wyraz komunii i miłosierdzia, jeden drugiemu; kapłan przekazuje znak pokoju diakonowi lub ministrantowi.”
Krótka część następująca po tym, ma znaczenie tak praktyczne jak i symboliczne. Rytualnie, w wielu okolicznościach, celebrans łamie większą Hostię, którą spożywa sam. Jednakże, ten obrzęd pozwala też na połamanie większej Hostii na kawałki, które potem można rozdać wiernym, podczas gdy kawałek kładziony jest do kielicha podczas gdy kapłan mówi szeptem: „Ciało i Krew naszego Pana, Jezusa Chrystusa, które łączymy i będziemy przyjmować, niech nam pomogą osiągnąć życie wieczne.”
Agnus Dei
Agnus Dei, które towarzyszy tym działaniom prosi o miłosierdzie i zwraca się do Jezusa jako Baranka Paschalnego, którego poświęcone ciało wylało krew na odpuszczenie naszych grzechów. Obraz Jezusa jako Baranka jest w wyjątkowy sposób pokazany na ołtarzu Katedry św. Bawo w Gandawie, gdzie baranek stojący na ołtarzu oddaje swą krew do kielicha. [13] Agnus Dei jest tym samym co cytowane w Księdze Apokalipsy ogłaszające godność Baranka, który został zgładzony [14] i błogosławieństwo tych zaproszonych na weselną ucztę Baranka. [15] Starożytność Agnus Dei w rycie rzymskim jest tak wielka, że wielu uczonych zgadza się, że to Papież Sergiusz I, 487-701, wprowadził go do Mszy. Trzecia inwokacja, Agnus Dei, prosi o pokój ponieważ Święta Eucharystia jest Sakramentem Pokoju, gdyż jest ona środkiem poprzez który wszyscy otrzymujący są złączeni w jedności i pokoju. [16]
Kapłan wypowiada cicho jedną z dwu modlitw przygotowawczych przez Komunią Św. W pierwszej, przez Ciało i Krew Chrystusa, prosi on o uwolnienie go od jego niegodziwości i wszelkiego innego zła, o łaskę zachowania Bożych przykazań i aby nic nie pozwoliło na oddzielenie od niego. W drugiej kapłan modli się o to, aby jego przyjęcie Ciała i Krwi Chrystusa nie przywiodło go do sądu i potępienia, lecz żeby dało mu obronę i lekarstwo dla jego umysłu i ciała. [17] Komunia kapłana, poprzedzająca Komunię wiernych, zawsze składa się z przyjęcia obydwu postaci w celu wypełnienia czynności liturgicznych Mszy. Modli się on o to, żeby Ciało i Krew doprowadziły go osobiście do wiecznego życia. Jednakże, podczas oczyszczania naczyń, prosi on w imieniu komunikujących, włączając w to siebie, żeby to co przyjęli do swych ust, mogło zostać przyjęte z czystym sercem i żeby było to wiecznie trwającą ulgą, a nie tylko chwilowym darem. Koniec tych słów i inne czynności ogłaszają, że wielkie misterium zostało odprawione w miejscu, gdzie w celebracji Eucharystycznej, kairos czyli czas dogodny według Boga, przechwycił chronos będący czasem ograniczonym przez kolejne wydarzenia wokół nas. Niemniej jednak, przed Bogiem, cisza jest jedyną stosowną odpowiedzią ze strony najgłębszych pokładów naszego jestestwa, wysławiającą wiarę, szacunek i miłosną komunię w osobie otrzymującej.
Moment ciszy powinien być ostrożnie chroniony. Powinien trwać raczej kilka minut niż kilka sekund w celu dostarczenia prawdziwej przestrzeni dla modlitwy. [18] W modlitwie po komunii, która odzwierciedla też okres ciszy po wezwaniu do modlitwy, zwłaszcza jeśli okres ciszy nie nastąpił wcześniej, kapłan prowadzi dziękczynienie Kościoła i modli się żeby dar Komunii mógł dać swój owoc w nas. Amen, którym wierni odpowiadają oraz modlitwa odmówiona przez kapłana kończą obrzędy komunii które zaczęły się wezwaniem przez kapłana do odmówienia Pater Noster.
Forma nadzwyczajna
Kapłan w obrzędach Komunii formy nadzwyczajnej wykonuje bardziej skomplikowane gesty które nie mniej wskazują kapłańską tożsamość i funkcję w przygotowaniu Komunii Świętej. Jak w formie zwyczajnej, ma spójny sens rozważenie jej cech jako takich samych, tzn. od wprowadzenia do Pater Noster aż do zakończenia modlitwy po Komunii. Jednakże, pozwalając na różne mentalności obydwu form które jednoczą się w konstrukcji rytu rzymskiego, pewne różnice są godne zauważenia.
Ponieważ Mszał Trydencki uznaje celebracje o różnym stopniu uroczystości, asystenci wykonują czynności które kapłan wypełniłby samodzielnie podczas Mszy Cichej. Kapłan wypowiada Pater Noster samodzielnie a służba odpowiada sed libera nos a malo. Libera Quaesumus wprowadza pośrednictwo wszystkich świętych w ogólności, lecz poza wspomnieniem o Naszej Pani zawiera też św. Andrzeja, prawdopodobnie z powodu szczególnego poświęcenia tego Apostoła.
Kiedy kapłan modli się „użycz nam miłościwie pokoju za dni naszych”[19], czyni on na sobie znak krzyża pateną oraz całuje ją w górną wewnętrzną krawędź przed wsunięciem pateny pod Hostię żeby dokonać przełamania. W swym objaśnieniu modlitw i ceremonii Mszy Św., Gueranger dostarcza komentarza opisującego cel Haec Commixtio przy zmieszaniu, który jest formą alegorii:
„Kapłan pozwala wówczas cząstce w jego dłoni wpaść do kielicha, a więc na zmieszanie Ciała i Krwi Pana, mówiąc w tym samym czasie: Haec commixtio et consecratio Corporis et Sanguinis Domini nostri Iesu Christi fiat accipientibus nobis in vitam aeternam. Amen. Jakie jest znaczenie tego obrzędu? Co jest symbolizowane przez to zmieszanie Cząstki z Krwią znajdującą się w kielichu? Obrzęd ten nie jest jednym z najstarszych, mimo że ma około tysiąca lat. Jego celem jest pokazanie, że w momencie Odkupienia Naszego Pana, Jego Krew została ponownie złączona z Ciałem, płynąc w jego żyłach tak jak przedtem. Nigdy nie byłoby wystarczającym, żeby tylko Dusza powróciła do Ciała; jego Krew musi uczynić to samo, tak żeby Pan mógł być cały i kompletny. Nasz Zbawiciel podczas wstąpienia do Niebios wziął z powrotem swą Krew rozlaną na Kalwarii, w Praetorium, i w Ogrodzie Oliwnym.” [20]

Panie, nie jestem godzien
Po Agnus Dei następują trzy modlitwy wypowiadane przez kapłana przed Komunią, z wzrokiem utkwionym w Świętej Hostii; tekst tych modlitw w większości znajduje się w obrzędach Komunii formy zwyczajnej. Następnie trzymając Hostię mówi on Domine, non sum dignus trzykrotnie jednocześnie uderzając się w pierś. Podczas czyszczenia pateny przed wypiciem Najświętszej Krwi cytuje on Psalm 115, „Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pańskiego,” lecz dodaje “modląc się, wezwę Pana bo mam zostać zachowany od swych wrogów.” [21] Podczas oczyszczenia kielicha, po Quod ore sumpsimus, kapłan modli się żeby nie został w nim żaden ślad złych uczynków i aby Ciało i Krew Chrystusa otrzymane przez niego przemieniły cały jego byt.
Można zauważyć że wszelki nacisk położony na kapłański charakter i kapłańskie czynności liturgiczne w obrzędach Komunii jest bardzo ośmielający. Podczas gdy nie skrywają one świadomości kapłana o swej niegodności, podkreślają jego wyjątkową godność kapłana i przypominają mu o tym, jak musi on starać się być czystym i świętym jak Chrystus. Po tym zapraszają one kapłana do wstąpienia w głębszą jedność z Jezusem Chrystusem, Najwyższym Kapłanem i Ofiarą, i zapraszają wiernych do dostrzeżenia służby kapłańskiej, której tajemnica jest kluczowa dla Eucharystii, „źródła i szczytu życia i misji Kościoła” [22] W tych różnych aspektach zapraszania Kościół dostrzega cud miłości Boga który poniżył się do naszej ludzkiej godności, odnawiając jego zaproszenie za każdym razem kiedy jego Przymierze Miłości staje się faktem na ołtarzu, gdy Chrystus pociąga naszą ludzką egzystencję jeszcze głębiej w swoje wywyższone Życie. Jak mówi autor Księgi Apokalipsy „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną.”
[1] KKK 1353.
[2] J 6
[3] J 6:33
[4] J 6:46:48
[5] J 6:57
[6] Guardini R., Meditations Before Mass, tł. E. Castendyk , wydrukowane ponownie w Sophia Institute Press, Manchester NH 1993, 174.
[7] Św. Cyprian., «De Oratione Dominica» 4-30, PL 3A, 91-113.
[8] Św. Cyprian., «De Oratione Dominica» 8.
[9] #128, 'pro opportunitate', Missale Romanum, Editio Typica Tertia, Typis Vaticanis 2002.
[10] J. Driscoll, What happens at Mass, Gracewing Publishing, Leominster 2005, 123.
[11] Podczas uroczystego przeniesienia Sakramentu w Wielki Czwartek i jako hymn w nieszpory Bożego Ciała
[12] "In supremae nocte caenae recumbens cum fratribus, observata lege plene […]".
[13] J. Van Eyck, The Adoration of the Lamb, detail from the Ghent Altarpiece, 1432, St Bavo Cathedral, Ghent, Belgium.
[14] Ap5:11-12.
[15] Ap 19:7,9. Kapłan zaczyna Domine, non sum dignus wg Mt 8:8 and Łk 7:6-7 z obrazem Uczty Baranka
[16] Św. Augustyn, 'O Sign of Unity, O Bond of Charity' In Jo. ev. 26,13:PL 35,1613; cf. SC 47.
[17] #131 Missale Romanum 2002.
[18] #139 Missale Romanum 2002 odnosi się do sacrum silentium oraz temporis spatium.
[19] da propitius pacem in diebus nostris.
[20] P. Gueranger, Explanation of the Prayers and Ceremonies of Holy Mass, tr. L. Shepherd, Stanbrook Abbey, Worcestershire 1885, 61.
[21] Laudans invocabo Dominum et ab inimicis meis salvus erro.
[22] Benedykt XVI., Sacramentum Caritatis, 3, AAS 98 (2006).
[23] Ap 3:19-20.

wtorek, 22 listopada 2011

Książki dla kleryków

Instytut Summorum Pontificum opublikował zachętę do wsparcia nowego projektu. Zachęcamy do zapoznania się z nowym, ciekawym pomysłem.

Dzięki Bogu, coraz więcej kapłanów, zwłaszcza pośród młodego pokolenia, chce poznawać wielkie bogactwo liturgiczne Kościoła, uosobione w choćby w księgach liturgicznych Kościoła rzymskiego, sprzed soboru watykańskiego II. Pragnienie odkrywania bogactwa Kościoła obecne jest też pośród kleryków seminariów diecezjalnych i zakonnych.

W Instytucie Summorum Pontificum doskonale o tym wiemy, ponieważ właśnie do seminariów, na zamówienie kleryków, wysyłamy każdy numer Nova et Vetera oraz inne nasze materiały.

W nadchodzącym czasie chcielibyśmy zaopatrzyć każdego kleryka, który otrzymuje na własne życzenie Nova et Vetera, w nasze publikacje książkowe. Na pewno będzie to owocne dla każdego z nich.

Biuletyn Nova et Vetera jest rozsyłany do blisko 50 kleryków z polskich seminariów diecezjalnych i zakonnych. Chcielibyśmy, aby wszyscy oni otrzymali komplet naszych publikacji książkowych.

  • Bł. Antoni Nowowiejski – Wykład Liturgii Kościoła Katolickiego (t. I i II) – 120 zł
  • x. Grzegorz Śniadoch IBP – Msza św. Trydencka. Mity i Prawda – 24 zł
  • x. Guido Marini – Sługa Liturgii – 16 zł

Bardzo prosimy, by zechcieli Państwo wspomóc naszą akcję. Koszt jednej paczki dla jednego kleryka (bez kosztów wysyłki) to 160 zł. Zapewne nie wszystkich z nas będzie stać na opłacenie całego pakietu. Na pewno jednak wielu może mieć częściowy choćby udział w jego skompletowaniu i wpłacić dowolną kwotę. Tak naprawdę wystarczy otwarte serce i dobra wola oraz zrozumienie, że Kościołowi potrzeba dziś nade wszystko mądrych, świętych kapłanów. Z pewnością są pośród Państwa, czytających te słowa, osoby, które mają te trzy rzeczy – otwarte serce, dobrą wolę i zrozumienie dla spraw ważnych – to właśnie od Państwa oczekujemy wsparcia.

Akcję zabierania funduszy na pakiet „Tradycyjna paczka dla kleryka” prowadzimy do 12 grudnia br, tak, by zdążyć z wysyłką przed świętami Bożego Narodzenia. Chcemy, by oprócz oczywistego pożytku i pomocy w formacji, był to dla nich miły prezent świąteczny. Każda paczka zostanie elegancko i świątecznie zapakowana.

Jeśli nie udałoby się uzbierać całej potrzebnej kwoty, paczki będziemy wysyłać według listy w porządku alfabetycznym. Ufamy jednak, że nie dopuszczą Państwo do tego, by któryś z kleryków został pominięty, że każdy, który stale otrzymuje Nova et Vetera – otrzyma także „Tradycyjną paczkę”.

Po 12 XII poinformujemy, jaką kwotę udało się gromadzić i ile paczek do poszczególnych seminariów zostało wysłanych.

Gdyby udało zgromadzić się większą kwotę, niż ta która jest konieczna do przeprowadzenia akcji „Tradycyjna paczka dla kleryka”, przeznaczymy ją na wydanie kolejnego numeru Nova et Vetera.

Wpłaty na rzecz akcji „Tradycyjna paczka dla kleryka” prosimy kierować na konto

Instytutu Summorum Pontificum, 05-091 Ząbki, ul. Powstańców 26/20:

Nr konta: 71 2490 0005 0000 4520 5314 9406

jako tytuł wpłaty prosimy wpisać „tradycyjna paczka”.

Jeśli ktoś pragnie, by do naszej listy blisko 50 kleryków dołączyli nowi, prosimy w tytule przelewu oprócz zwrotu „tradycyjna paczka” dopisać imię i nazwisko alumna, do którego ma ona trafić.

Bóg zapłać! Dzięki Państwa wsparciu będzie przybywać młodych księży życzliwie nastawionych do tradycyjnej katolickiej liturgii i doktryny.

Instytut Teologiczny w Bielsku-Białej: Wykłady o Mszy trydenckiej

OTWARTE WYKŁADY O MSZY ŚWIĘTEJ
W NADZWYCZAJNEJ FORMIE RYTU RZYMSKIEGO TZW. „TRYDENCKIEJ”


• Wykład wprowadzający (kontekst historyczny, prawny i liturgiczny starszej formy Mszy; nazewnictwo); środa 7 grudnia

• Biblia na temat Najświętszej Eucharystii; środa 14 grudnia

• Teologia Mszy Świętej; środa 21 grudnia

• Czy ksiądz się obraził? - Msza Święta „tyłem do ludzi” - środa 4 stycznia

• Coś dla architektów i nie tylko – o symbolicznym znaczeniu kościoła i jego części; środa 11 stycznia

• Jak uczestniczyć we Mszy „trydenckiej”?, cz. I; środa 18 stycznia

• Jak uczestniczyć we Mszy „trydenckiej”?, cz. II; środa 25 stycznia


Prowadzenie: ks. dr Grzegorz Klaja
Czas: zimowe środy, godz. 18.30
Miejsce: Instytut Teologiczny w Bielsku-Białej, ul. Żeromskiego 5-7
Forma: wykład ok. 50 min.; czas na pytania i dyskusje

Przodem do Pana Boga

Za zgodą Autorki publikujemy artykuł poświęcony środowisku tradycji łacińskiej z Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej,  który ukazał się w portalu wiara.pl:

Studiują dokumenty Kościoła, uczą się łaciny, po wiejskich parafiach poszukują ornatów i feretronów. Wszystko po to, żeby lepiej poznać „Mszę wszechczasów”.

Raz w miesiącu malutki kościółek pw. św. Józefa Oblubieńca jest jak wehikuł czasu. Pełne skupienia milczenie, dym kadzidła i mruczący cichutko po łacinie ministranci.
Nie w poszukiwaniu dziwności

O. Krzysztof Szachta OFMconv
W pierwszą niedzielę miesiąca spotyka się tu stała grupa około 40 osób. Inni przychodzą z ciekawości, poszukując sensacji albo „dziwności”. Ci pojawiają się i znikają. Ale dla większości zwolenników nadzwyczajnej formy rytu to cały styl życia, widzenie świata. Dla Rafała Semołonika pierwsza Msza św. odprawiana w nadzwyczajnej formie rytu była jak objawienie. Chłonął ją całym sobą, przez skórę. – Nie zrozumiałem oczywiście ani słowa. I paradoksalnie dopiero do mnie dotarło, czym jest dokonująca się podczas Eucharystii ofiara Chrystusa. Niepojęta tajemnica. Nie widziałem przecież nic poza plecami księdza. I kiedy w końcu kapłan podniósł do góry Ciało Pańskie zrozumiałem, że właśnie się dokonała przemiana – wspomina, nie ukrywając entuzjazmu.

Z pierwszego zachwytu zrodziła się chęć zrozumienia i pasja. – Powoli zacząłem szukać, pytać, poznawać. Są też w całej diecezji ludzie chętni, pomyśleliśmy zatem, że nie bezzasadne jest stworzenie warsztatów, które umożliwią dobre zrozumienie Mszy przedsoborowej, przygotują do śpiewu liturgicznego, wyszkolą służbę liturgiczną. Zależy nam też na zainteresowaniu nadzwyczajną formą rytu księży. Ksiądz dr hab. Janusz Bujak przyklasnął naszemu pomysłowi i obiecał pomoc. Znalazło się też życzliwe, dobre miejsce u ks. Romana Gałki, proboszcza w Śmiechowie – opowiada o pomyśle zorganizowania pierwszych w diecezji warsztatów i rekolekcji.

– „Przodem do Boga”, a nie „tyłem do wiernych” – wyjaśnia o. Krzysztof Szachta, franciszkanin z Darłowa, który sprawuje Mszę trydencką dla tradycjonalistów w diecezji. – Wierzę głęboko, że Bóg jest obecny i w swoim ludzie. Jednak czasami mnie, jako kapłanowi i człowiekowi, łatwiej się skupić na tym, co sprawuję, kiedy patrzę tylko na Niego. Chorał gregoriański, który sam nastraja i porywa, znaki, za którymi stoją całe wieki Kościoła, mocno wyeksponowana cisza. W liturgii posoborowej potrzeba większego skupienia, wyrobienia, zaangażowania. To trudniejsze – mówi paradoksalnie młody kapłan. – Trudno się nie zgodzić z tym, że można pięknie odprawić liturgię posoborową i byle jak tę przedsoborową. Ale nadzwyczajna forma rytu wydaje mi się być łatwiejsza do wejścia w sferę sacrum – dodaje z namysłem.

W śmiechowskich rekolekcjach uczestniczyło około 20 osób. Głównie młodych, którzy przyjechali całymi rodzinami. Podczas warsztatów uczyli się śpiewu liturgicznego, słuchali konferencji, a służba liturgiczna ćwiczyła pod okiem o. Krzysztofa. Do uczestniczenia w każdej liturgii trzeba się dobrze przygotować, ale przedsoborowa forma rytu wymaga wiedzy, zrozumienia każdej z części Mszy, każdego najmniejszego gestu. – Dzięki liturgii przedsoborowej zacząłem lepiej rozumieć tę posoborową. I głębiej, intensywniej, z większym namaszczeniem ją przeżywać. Zmieniła się też moja postawa. Msza trydencka pozwoliła mi na odkrycie pewnych rzeczy. I nadal je odkrywam – mówi Rafał, współorganizator warsztatów.

Zwolennicy tradycji nie „okopują się” na swoich pozycjach, nie budują barykad. Choć nie ukrywają, że posoborowa dowolność im przeszkadza. – W Mszale Jana XXIII nie ma miejsca na „wstawki własne” księdza, tworzenie lokalnych zwyczajów, np. kiedy klęknąć, kiedy wstać, a to nierzadko ma miejsce w naszych kościołach, powodowane inwencją twórczą duszpasterzy czy samych wiernych – mówi Rafał. Pomaga też brak kontaktu wzrokowego z kapłanem. – Nie on skupia na sobie moją uwagę. A to, niestety, bywa grzechem niektórych naszych księży, że przed ołtarzem to oni muszą skupić na sobie całą uwagę, to oni są tu najważniejsi i błyszczą na różne sposoby, na przykład rzucając jakiś żarcik czy anegdotkę – dodaje.

Ciąg dalszy na stronach kosciół.wiara.pl

Artykuł ukazał się także w koszalińskim wydaniu Gościa Niedzielnego (nr 44/2011)
Autorką tekstu i zdjęcia jest Pani Karolina Pawłowska.