czwartek, 14 stycznia 2010

Liberalizm wyniszcza Kościół katolicki we Francji: tradycjonaliści ratunkiem

Kościół katolicki we Francji, gdzie modny „liberalizm” lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku znalazł najlepszy grunt, wymiera, czego dowodem jest najniższa w historii liczba powołań, kleryków i wiernych uczestniczących we Mszy św. Tymczasem ruchy „tradycyjne” pielęgnujące tradycyjną doktrynę i liturgię i stojące na straży życia i rodziny, nie przestają rosnąć w siłę — podaje Hilary White na LifeSiteNews.com.

Francuski instytut badania opinii publicznej IFOP właśnie podał wyniki badań sytuacji Kościoła we Francji oznajmiając, że stacza się on prosto w dół. W latach 1965—2009 liczba Francuzów deklarujących się jako katolicy spadła z 81% do 64%. W tym samym okresie liczba wiernych uczestniczących we Mszy św. niedzielnej lub dodatkowo w tygodniu spadła z 27% do 4.5%.
Statystyki opublikowane w tygodniku katolickim „La Croix” pokazują skutki zinstytucjonalizowanego „liberalizmu” w katolickim nauczaniu. 63% osób mieniących się katolikami wierzy, że wszystkie religie są takie same; 75% pytanych o „aggiornamento” w Kościele jest za rewizją katolickiego nauczania zakazującego sztucznej antykoncepcji, podczas gdy 68% - nauczania zakazującego aborcji.
Zgodnie z oficjalnymi statystykami Kościoła Katolickiego łączna liczba katolickich małżeństw (-28.4%), chrztów (-19.1%), bierzmowań (-35.3%), a także księży (-26.1%) i sióstr zakonnych (-23.4%) w latach 1996 — 2006 wykazywała ciągłą tendencję spadkową.
Statystyki grupy tradycyjnych katolików "Paix Liturgique" pokazują, że spadek ów jest największy w diecezjach najbardziej „liberalnych” pod względem doktrynalnym, liczby księży i przyszłych święceń. Z uwagi na tragiczny brak powołań do kapłaństwa szacuje się, że ok. jedna trzecia diecezji Kościoła Katolickiego we Francji – z których niektóre są aż tak stare że sięgają początkami II w. — będą musiały do 2025r. ulec zamknięciu lub połączeniu z innymi.
W listopadzie ubiegłego roku "Paix Liturgique" podał, że zaledwie 9 tys. księży posługuje wiernym we Francji. W roku 1990 łączna liczba wyświęconych kapłanów w kraju wynosiła 90. W samym Paryżu było ich dziesięciu, z czego dwóch było przeznaczonych do posługi w miejscowym samodzielnym klasztorze. Siedmiu ma być wyświęconych w tym roku, a czterech w roku 2011.
Liczba kleryków obecnie przygotowujących się do sakramentu kapłaństwa wynosi niecałe 750, z czego ok. stu z nich będzie posługiwać w zakonach, nie zaś diecezjach. Diecezje: Pamiers, Belfort, Agen i Perpignan nie mają ani jednego kleryka. Spadek powołań do kapłaństwa w ocenie grupy sprawi, że w ciągu kolejnych 15 lat co najmniej jedna trzecia diecezji francuskich albo przestanie istnieć albo będzie zmuszona połączyć się z innymi.
Tymczasem w małych oazach tradycji, w których praktykuje się tradycyjną liturgię oraz wykłada tradycyjną doktrynę moralną, francuski katolicyzm kwitnie. Dwa lata temu papież Benedykt wydał dokument „Summorum Pontificum” zezwalając na sprawowanie przedsoborowej Mszy św. po łacinie. Mimo, iż dla frakcji liberalnego skrzydła francuskiego episkopatu zdawała się ona pozostać „zakazanym owocem”, stary obrzęd, zwany obecnie formą nadzwyczajną [obrządku łacińskiego] działa jak katalizator wzrostu w tych kilku miejscach, w których został przyjęty przez ordynariuszy.
Według "Paix Liturgique" w roku ubiegłym ponad 14% święceń we Francji przypadało na formę nadzwyczajną obrządku, gdzie 15 francuskich księży zostało wyświęconych do takiej posługi. Blisko 20% kleryków (160) to przyszli księża tradycyjni. Grupa zauważa, że jeżeli obecne tendencje się utrzymają, to za parę lat ponad jedna czwarta wszystkich francuskich kleryków będzie studiować, by posługiwać w nadzwyczajnej formie obrządku — obrządku, który rzecz jasna przeciwstawia się „liberalizmowi” doktrynalnemu i moralnemu.
Według badania CSA z września 2008r. jedna trzecia praktykujących katolików we Francji wyraziła chęć uczestnictwa w tradycyjnej Mszy św., jeżeli będzie ona dostępna.
We wrześniu abp Dominique Rey z położonej na południu diecezji Fréjus-Toulon wyświęcił dwóch kapłanów do posługi w swojej diecezji w obrządku zwanym obecnie „formą nadzwyczajną”.
Krok ten, choć okupiony ostrą krytyką wielu liberałów kościoła we Francji, a także wyświęcenie w czerwcu 14 księży i 11 diakonów w nowszej formie obrządku zwanej „Novus Ordo” jest dowodem na to, że obie formy mogą swobodnie współistnieć.
"Paix Liturgique" podaje, że diecezja Fréjus-Toulon ma ok. 80 kleryków w jedynym seminarium na świecie, które szkoli księży w obu formach obrządku — przedsoborowej i nowszej.
W lipcu "Paix Liturgique" odnotował istotny wzrost uczestnictwa we Mszy św. na terenach, na których zezwolono na sprawowanie starszej formy obrządku. Oprócz istniejących 132 „autoryzowanych” miejsc kultu oraz 184, w których posługują księża z Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X o nieuregulowanym statusie kanonicznym, pojawiło się dodatkowo 72 nowych kaplic i kościołów, w których zezwolono na jej sprawowanie. Oznacza to wzrost z 55% na przestrzeni dwóch lat wobec 2-5%-go wzrostu w latach 1988—2007.
Jeszcze większą niespodzianką okazała się gwałtownie rosnąca liczba wniosków z prośbą o możliwość sprawowania liturgii w nadzwyczajnej formie obrządku składana przez świeckich wiernych w diecezjach. "Paix Liturgique" odnotował, że ponad 350 francuskich rodzin katolickich wniosło o sprawowanie starej liturgii w diecezjach na terenie całego kraju, a do tego powstało ponad 600 grup propagujących starszą formę obrządku i zwróciło się o nią nieformalnie, prosząc swoich proboszczów.

Tłum. Anna Kaźmierczak