niedziela, 24 kwietnia 2011

Po Triduum....

Jednak wolę Triduum, i w ogóle liturgię, w tradycyjnej formie. Oazowiczka

Zdecydowanie bardziej ono właśnie podprowadza pod zdobycie kolejnych stopni jednoczenia z Chrytusem Cierpiącym, Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. To trudne, bo jednocześnie tradycyjna liturgia pełniej odkrywa grzeszność naszą.
A piszę to z perspektywy nie-tradsa, osoby do niedawna znającej nową tylko liturgię. Ale po odkryciu tej starszej - polecam. Ona prowadzi tam, gdzie rodzą się rycerze nowej ewangelizacji! To jest liturgia Kościola, Jego przyszłości!

Katja (na forum rebelya.pl)